„Fałszywa przyjaciółka” – Katarzyny Znańskiej-Kozłowskiej

Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że w Polsce nieustannie pielęgnujemy i hodujemy kulturę picia. Przy każdej uroczystości na stole niezmienny jest jeden element- alkohol. Opijamy wszystko: porażki, sukcesy, chrzty, wesela i pogrzeby. Każda okazja jest dobra, żeby się napić. “Ze mną się nie napijesz?”, “Jesteś chora?”, “Prowadzisz samochód?”- słyszymy, gdy odmawiamy.

Nieustannie musimy podawać powody, dla których nie pijemy – bo przecież nie wypada ot tak zrezygnować z alkoholu. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, dlaczego nikt nikogo nie pyta, dlaczego sięga po alkohol? Zastanawialiście się kiedyś, z jakiego powodu stało się to dla nas wszystkich zupełnie normalne? No dobrze, może nie dla wszystkich: kobieta nie może się upić, bo tak jakoś “nie wypada”. Ale mężczyna? To co innego! “Co to za facet, który się nie napije?”

Problem alkoholizmu wśród naszego społeczeństwa był i nadal jest poważny (mimo że często nie zdajemy sobie z tego sprawy). Jednak dlaczego obraz kobiety nadużywającej alkohol jest zupełnie odmienny od tego dotyczącego mężczyzny?

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Słusznie wskazała autorka książki “Fałszywa przyjaciółka”, Katarzyna Znańska-Kozłowska, że “Alkoholiczki do dziś kojarzą się z osobami rozwiązłymi, upadłymi, z nizin społecznych i ekonomicznych”. Twórczyni podkreśliła, że alkoholizm jest chorobą tak samo wyniszczającą, jak każda inna. “Fałszywa przyjaciółka” nie jest kolorową, zabawną, przyjemną historią o kobiecie sukcesu, która ma świetne życie, dobrze się bawi i lubi czasami coś wypić. Przedstawia opis przeżyć wewnętrznych bohaterki – alkoholiczki, która wstydzi się swojego zachowania. A jednak nieustannie pragnie, by ktoś zauważył jej problem, powiedział na głos to, czego ona nie potrafi, i uratował ją.

Książka składa się z etapów: przed terapią, w trakcie, oraz po jej zakończeniu. Ukazana została również perspektywa męża głównej bohaterki, który często był przez nią postrzegany jako osoba pozbawiona czułości i miłości. Z jednej strony jest to lektura, przez którą się wręcz płynie. Z drugiej: jej treść smuci, wzrusza, skłania do refleksji. 

“Fałszywa przyjaciółka”, to pozycja przełomowa: pokazuje problem, który stanowi temat tabu – a alkoholizm kobiet zupełnie nie należy do rzadkości. Zachęca do zastanowienia się nad tym, czy to naprawdę jest normalne, że wszyscy pijemy? Czy warto nadal namawiać innych do alkoholu?

Aleksandra MICIAK

Dziady, czyli dziadkowie. Zapomniane święto naszych przodków

Nie mamy dziś już wpływu na patriarchalny zwrot ‘dziady’. Można sobie wytłumaczyć, że to ‘dziadkowie’ – nasi przodkowie. Zarówno dziadkowie, jak i babcie. Przypomnijmy sobie, o co w ogóle chodziło w tych rytuałach, obrzędach i świętach.

Zdjęcie: Wikipedia

Słowo ‘DZIAD’ –  pochodzi z prasłowiańskiego słowa *dědъ (lm *dědi) oznaczającego przede wszystkim „ojca ojca, ojca matki”, „człowieka starego zajmującego honorową pozycję w rodzinie”, „przodka” oraz „starca”. Drugim znaczeniem jest też „duch, demon”

DZIADY – to słowiański obrzęd zaduszny, którego istotą było „obcowanie żywych z umarłymi”, a konkretnie nawiązywanie relacji z duszami przodków tzw. dziadów, okresowo powracającymi do swych dawnych siedzib.
Święto to wypada w noc z 31 października na 1 listopada.

Celem działań obrzędowych było pozyskanie przychylności zmarłych, których uważano za opiekunów w sferze płodności i urodzaju.

Nazwa „dziady” używana była w poszczególnych gwarach głównie na terenach Białorusi, Polesia, Rosji i Ukrainy, a niekiedy także na obszarach pogranicznych, np. na Podlasiu.

Bardzo zbliżone praktyki obrzędowe funkcjonowały powszechnie wśród Słowian i Bałtów, a także w wielu kulturach europejskich, a nawet pozaeuropejskich.

W ramach obrzędów dziadów przybywające na „ten świat” dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach.

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.



Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz między innymi: miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką, podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach, bezpośrednio na grobach.
Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych.

W niektórych rejonach przodkom należało jednak także zapewnić możliwość wykąpania się i ogrzania.

Ten ostatni warunek spełniano rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy również inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, tak by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach. Ogień – zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach – mógł mieć jednak również inne znaczenie.

Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat „demonom” czyli duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom, które – jak wierzono – przejawiały w tym okresie wyjątkowa aktywność.

W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.
Szczególną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w wielu rejonach nazywano również dziadami.

Ta zbieżność nazw nie była przypadkowa, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni dziadowie-żebracy postrzegani byli jako postacie mediacyjne i łącznicy z „tamtym światem”.
Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie (niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję) lub datki pieniężne.

Praktykowane w ramach obrzędów zadusznych przekazywanie jedzenia żebrakom interpretowane jest niekiedy jako forma karmienia dusz przodków, co potwierdza fakt, że w niektórych rejonach dawano im właśnie ulubione potrawy zmarłego.

Podczas tego święta obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz czy wręcz zagrozić im.

Zakazywano min. głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania, co mogłoby wystraszyć dusze.

Sprzątania ze stołu po wieczerzy, żeby dusze mogły się pożywić.

Wylewania wody po myciu naczyń przez okno, aby nie oblać przebywających tam dusz.
Palenia w piecu, tą drogą – jak wierzono – dusze niekiedy dostawały się do domu czy szycia, tkania lub przędzenia, żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na „tamten świat”

Chrześcijaństwo z jednej strony walczyło z pogańskimi obrzędami, sukcesywnie zakazując ich praktykowania, z drugiej strony próbowało adaptować niektóre z nich, dążąc do ich chrystianizacji.

W przypadku dziadów zarówno kościół katolicki, jak i prawosławny usiłowały zmarginalizować, a następnie zlikwidować święta pogańskie, wprowadzając na ich miejsce święta i praktyki chrześcijańskie.

Do dzisiaj w niektórych regionach wschodniej Polski, na Białorusi, Ukrainie i części Rosji kultywowane jest wynoszenie na groby zmarłych symbolicznego jadła w dwójniakach.
Dziady kultywuje też większość współczesnych słowiańskich ruchów rodzimowierczych, zwykle pod nazwą Święta Przodków.

W Krakowie co roku odbywa się tradycyjne Święto Rękawki (Rękawka), bezpośrednio związane z pradawnym zwyczajem wiosennego święta przodków.

Zebrała: Marzenna FURMANIUK-DONAJSKA

Źródła: Historia zapomniana i mniej znana, Wikipedia

Zdjęcie: Wikipedia

Konserwatystki u sterów: Giorgia Meloni

źródło: La Stampa

Kobiety w Unii Europejskiej sprawują coraz więcej władzy. Większy wpływ kobiet na podejmowanie decyzji politycznych i gospodarczych został odnotowany przez europejski indeks równości kobiet. Raport Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE) wskazuje, że w 2022 roku wartość subindeksu równości kobiet i mężczyzn w kategorii “polityka” wzrosła do 57,2 pkt. w porównaniu z 55 pkt. w zeszłym roku i 41,9 pkt. w pierwszej edycji raportu (100 oznacza zupełną równość). 

Decydentki nie zawsze dostają władzę na długo – co pokazał w ostatnich dniach spektakularny upadek Liz Truss w Zjednoczonym Królestwie. Wcześniej porażkę w wyborach prezydenckich zaliczyła Marine Le Pen we Francji, co nie zmienia faktu, że jej nazwisko gościło na pierwszych stronach gazet, a od wygranej nie dzieliło jej tak wiele. Choć o całkowitej porażce w zasadzie ciężko mówić, biorąc pod uwagę że Zjednoczenie Narodowe (dawny Front Narodowy) Marine Le Pen w wyborach parlamentarnych we Francji, których druga tura odbyła się 19 czerwca, zapewniło sobie 85-90 miejsc w parlamencie, co oznacza, że reprezentacja parlamentarna tego ugrupowania zwiększyła się dziesięciokrotnie. 

22 października 2022 r. został zaprzysiężony rząd Giorgii Meloni, pierwszej kobiety we Włoszech na tym stanowisku. To ona jest wielką wygraną ostatnich tygodni. Włosi postawili na silne przywództwo – w wielu środowiskach krytykowanej – prawicowej polityczki. Meloni zaczyna swoje rządy z silnym mandatem. Z moich rozmów z mieszkańcami i mieszkankami Mediolanu wynika, że choć niektórzy obawiają się jej dość wyrazistej postawy względem np. migrantów, mimo wszystko dają jej mandat zaufania, wierząc w pewną racjonalność i rzeczywistą chęć działania na rzecz rozwiązania palących problemów społecznych. Jednocześnie rozmówcy podkreślają, że dotychczasowa polityka Włoch w zakresie migracji była nieprawidłowa, a bezpieczeństwo w miastach maleje w błyskawicznym tempie. Z jednej strony więc obawiają się szkodliwej nagonki na osoby pracujące legalnie i asymilujące się, ale z drugiej – widzą konieczność szybkich zmian w polityce migracyjnej państwa, aby zapewnić bezpieczeństwo obywatelom i obywatelkom. 

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Kim jest Giorgia Meloni?

Po ogłoszeniu wyniku wyborów, przez europejską opinię publiczną przetoczyła się alarmistyczna dyskusja o tym, jak blisko Meloni do faszystów, wzbudzając przy tym wątpliwości o przyszłą postawę pani premier wobec Rosji, NATO czy Unii Europejskiej. Nieprzychylna nowej premier była również Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, a niektórzy twierdzą wręcz, że krytyczna postawa Przewodniczącej mogła się przyczynić do sukcesu Meloni. 

Szefowa włoskiego rządu w exposé ucięła niejako katastroficzne domniemania. Zobowiązała się, że jej rząd będzie szanował reguły obowiązujące w Unii Europejskiej, Włochy pozostaną  wiarygodnym partnerem w Sojuszu Północnoatlantyckim i będą wspierać “dzielny naród ukraiński”. Podkreśliła, że Włochy będą wspierać dzielny naród ukraiński. I to nie tylko z uwagi na całkowity brak akceptacji dla wojny w wyniku najazdu, lecz także dlatego, że jest to najlepszy sposób obrony narodowych interesów. Dodała, że nie wolno ulegać szantażom Władimira Putina, bo „to nie rozwiązałoby problemów”. Mocno wybrzmiało także stanowisko dot. jej związku z faszyzmem: Wbrew temu, co instrumentalnie twierdzono, nigdy nie odczuwałam sympatii czy bliskości z reżimami antydemokratycznymi, z żadnym reżimem, z faszyzmem włącznie. Ustawy rasowe reżimu faszystowskiego nazwała „najniższym punktem we włoskiej historii”. – To hańba, która naznaczy nasz naród na zawsze – powiedziała.

Jaka przyszłość Włoch pod jej przywództwem?

Zarówno pierwsze decyzje, jak i jednoznaczne exposé nie wskazują na spór z Komisją Europejską. Meloni zapowiedziała, że Włochy będą chciały na czas wypełnić 26 spośród 55 kamieni milowych, co jest warunkiem dalszego wypłacania przez Komisję Europejską wartego 200 mld euro Funduszu Odbudowy dla Włoch. Warto dodać, że żaden inny kraj nie dostał tak dużego wsparcia. Pojednawcza retoryka w stosunku do Komisji jest zdaniem ekspertów związana z faktem, że gotówka z UE w dużym stopniu utrzymuje Włochy przy życiu. Jest to bowiem jedno z najbardziej zadłużonych państw w Europie. Wobec tej sytuacji polityka fiskalna prawdopodobnie będzie przez jakiś czas oczkiem w głowie nowej szefowej rządu. 

Meloni deklaruje silne przywiązanie do “tradycyjnej rodziny” i wartości chrześcijańskich, katolicyzm według niej jest immanentną częścią tożsamości Włoch. W sprawach światopoglądowych możemy się spodziewać polityki bliższej tradycyjnemu modelowi rodziny. Prawdopodobne jest utrzymanie status quo w sprawie związków cywilnych osób tej samej płci. Włochy uchwaliły ustawę o związkach cywilnych w 2016 r., kiedy krajem rządziła koalicja kierowana przez centrolewicową Partię Demokratyczną, ustawa nie zalegalizowała małżeństw homoseksualnych. Niektórzy konserwatyści opowiadają się za zaostrzeniem prawa, ale Meloni wydaje się podchodzić do tych deklaracji z dystansem. Także w sprawie dostępu do aborcji deklaracje Meloni są niejednoznaczne. W obecnej sytuacji, aby uzyskać aborcję, Włoszki muszą przejść badania lekarskie, przestrzegać siedmiodniowego okresu oczekiwania i odbyć obowiązkową sesję doradczą, która ma pomóc usunąć „wszelkie przeszkody” w doprowadzeniu ciąży do terminu porodu. Często jednak słyszy się o nadużyciach związanych z tymi procedurami, jak na przykład oferowanie pieniędzy za urodzenie dziecka matkom, które nie chcą utrzymać ciąży. Mowa o datkach od “anonimowych darczyńców”. Zdarza się, że kobiety przechodzące procedurę poddawane są silnej presji pracowników ochrony zdrowia. Działacze na rzecz praw reprodukcyjnych we Włoszech od dawna prowadzą kampanię na rzecz reformy dot. dostępu do aborcji, której uchwalenie nie powiodło się podczas poprzedniej kadencji rządu ze względu na socjalno-konserwatywną większość. Mają powody, by sądzić, że prawicowy rząd pod przewodnictwem Meloni będzie korzystał ze słabości prawa, by ograniczać dostęp do aborcji. 

Podobnie jak inne kraje Europy, Włochy mierzą się z kryzysem. Rosnąca inflacja, wysokie ceny energii, deficyt handlowy, rosnące zadłużenie państwa, jednym słowem – poważne problemy gospodarcze. Na ten moment wydaje się, że to będzie głównym zmartwieniem nowej szefowej rządu przez nadchodzące miesiące. Sprawy światopoglądowe w takich momentach schodzą na dalszy plan, o ile nie służą do wewnętrznej politycznej walki. Pozostaje mieć nadzieję, że Meloni, jako kobieta, znajdzie w sobie wrażliwość na sprawy osób słabszych, czyli wykluczonych. 

Z moich rozmów z osobami mieszkającymi w Lombardii – najzamożniejszym i najbardziej liberalnym regionie Włoch – wynika, że w konserwatywnej Meloni pokładane są duże nadzieje. Rozmówcy zgodni byli w opinii, że lewa strona sceny politycznej miała swoją szansę i nie wykorzystała jej, więc należy dać szansę drugiej stronie. Mam wrażenie, że kontrowersyjne wypowiedzi Meloni przyjmowane są w samych Włoszech z większym spokojem niż w Brukseli czy Londynie. Szczególnie duże obawy społeczne wzbudza napływ nielegalnych migrantów i gettyzacja miast, który to problem Meloni zobowiązała się w ciągu swoich rządów rozwiązać. 

Agnieszka Komisarska

Podkast – odc. 1 – Poszliśmy na wybory…

FEMINIFONIA, to podcast o polityczkach, aktywistkach, ekspertkach, działaczkach i wszystkich kobietach, które chcą uczestniczyć w życiu politycznym, a szczególnie kandydować w najbliższych wyborach parlamentarnych.

Przedstawimy Wam kobiece sylwetki w sposób równościowy i pozbawiony stereotypów. Nasza inicjatywa jest odpowiedzią na niewystarczającą obecność kobiet w sferze publicznej: mediach, polityce, gronach eksperckich.

Na podcast składać się będą materiały edukacyjne oraz wywiady. Jego celem jest również przedstawianie tematyki dotyczącej wyborów i polityki w sposób przystępny dla słuchaczy i słuchaczek. Słuchajcie nas, a przekonacie się, że kobiety są niezwykle istotną częścią polityki.

***

Tytuł pierwszego odcinka:

„Poszliśmy na wybory, zobacz, co się stało – czyli: wszystko, co warto wiedzieć przed głosowaniem”

Dowiecie się m.in. tego:

🟧 jaki sens ma głosowanie?

🟧 o co chodzi w wyborach?

*

Pierwszy odcinek stanowi wprowadzenie do świata wyborów.

Prowadzący podcast, Aleksandra Miciak i Jakub Figura, przedstawiają w pigułce najważniejsze informacje dotyczące demokracji, wyborów i liczenia głosów. Dyskutuą o tym, czym jest Parlament. Zastanowiają się nad tym, co można by zmienić w Kodeksie Wyborczym. Rozmawiają o miejscu kobiet w politycznym świecie: o sufrażystkach, Deklaracji Praw Człowieka, a nawet o Arabii Saudyjskiej.

🟧 Aleksandra MICIAK – pracuje w Fundacji Głosuj Na Kobietę, jest studentką prawa oraz członkinią Koła Naukowego Prawa Konstytucyjnego TBSP UJ. Współprowadzi feministyczną audycję w studenckim radiu UJOT.fm. Jej zainteresowania oscylują wokół zagadnień dotyczących praw reprodukcyjnych, wolności słowa, praw zwierząt oraz literatury. 

🟧 Jakub FIGURA – student prawa i filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim, członek Koła Naukowego Logiki TBSP UJ. Współprowadzący audycję “Druga Płeć” w studenckim radio UJOT.fm. Jego zainteresowania związane są z logiką i jej zastosowaniami w prawie, historią i ewolucją praw kobiet, feminizmem, filozofią języka i polityki oraz prawami zwierząt. 

Czy my zachęcamy do głosowania na kobiety ze względu na to, że są kobietami? Nie, niekoniecznie. Zachęcamy do wybierania materiałów prezentowanych przez kobiety, do zwracania na nie uwagę, dlatego, że również one są kompetentne, również one posiadają wiedzę, są ekspertkami w danych dziedzinach, są wartościowymi osobami.

– mówi Aleksandra Miciak

Podcastu posłuchać można tutaj:

🟧 BLOG

🟧 SPOTIFY

🟧 MIXCLOUD

🟧 Kanał na YOUTUBE

*

☀ Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Jeżeli uważasz, że projekt FEMINIFONIA jest ważny, wesprzyj nas w dalszych realizacjach.

FEMINOFONIA może powstawać dzięki wsparciu finansowemu naszych darczyńców. Prosimy – Ty też wesprzyj tworzenie FEMINOFONII i przekaż dowolną darowiznę (szybka wpłata Blikiem, Przelewy24 luba kartą).

Dziękujemy!

Numer rachunku fundacji w mBank:
52 1140 2004 0000 3402 8032 2829
*
Tytuł przelewu: Podkast
*
Odbiorca: Fundacja Głosuj na Kobietę
*
Adres: Al. Jana Pawła II 43A/37B 01-001 Warszawa
*
NIP: 5272925565
*
KRS: 0000836339
*
Z góry dziękujemy za każdą wpłatę 🌹💕

Czy czujesz sie bezpiecznie?

A jeśli tak, to co to dla Ciebie oznacza? 

Przewidywalność – to wspólny mianownik poczucia bezpieczeństwa. Zgodne były w tym twierdzeniu gościnie drugiej debaty organizowanej przez Fundację Głosuj na kobietę: posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska i posłanka Joanna Mucha. Kiedy wiem, co może mnie spotkać – umiem się przygotować. Gdy rozumiem, jak coś działa – nie przeraża mnie, bo umiem sobie z tym poradzić. Czy tak funkcjonuje obecny system, w którym żyjemy w Polsce?

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Bezpieczeństwo nie jest nam dane raz na zawsze

W obliczu wojny na Ukrainie słowa, które przytoczyła Joanna Kluzik-Rostkowska nie wydają się być zbytnio zaskakujące, jednak rolą polityka czy polityczki jest dbanie o zachowanie bezpieczeństwa zawsze – niezależnie od tego, jak blisko rozgrywają się konflikty wojenne. Tym bardziej, że jak opowiadała o własnych doświadczeniach posłanka, człowiek nie jest w stanie się bać cały czas – każdy i każda z nas wycisza lęk i strach nawet wobec bardzo bliskiego zagrożenia. Jest to niezbędne do funkcjonowania ludzkiego organizmu. Dlatego wybierając swoich reprezentantów i reprezentantki do Sejmu i Senatu, Polki i Polacy dają im bardzo duży kredyt zaufania, bo mają prawo wierzyć, że będą to osoby przewidujące, obserwujące i analizujące ewentualne zagrożenia cały czas – nie tylko w obliczu wojny. Pamiętające, że przejście ze stanu pokoju do stanu wojny jest łatwiejsze niż nam się wydaje (za J. Kluzik-Rostkowska)

Człowiek i państwo mają granice

Oznacza to, że poczucie bezpieczeństwa to pojęcie o wiele szersze niż tylko związane z wojną i pokojem, co podkreślała posłanka Joanna Mucha. Już znajomość własnych granic daje nam możliwość dbania o swoje bezpieczeństwo, nazwanie tego co jest potrzebne – realizowanie działań profilaktycznych. Wydawałoby się oczywiste, że rolą osoby, która chce odpowiadać za całe państwo, jest obserwowanie jego bezpieczeństwo pod kątem wielu aspektów, a przede wszystkim – potrzeb wszystkich obywatelek i obywateli. Odpowiedź czy tak jest, wydaje się równie oczywista – większość polityczek i polityków patrzy wąsko – na konkretny problem, grupę, bez perspektywy. Tym bardziej godna uznania była obecność obu posłanek w dyskusji, w której udział wzięła również wybitna specjalistka w zakresie bezpieczeństwa – dr Paulina Piasecka. Co więcej, dyskuję moderowała ekspertka z dziedziny nauk społecznych, posiadająca ogromne doświadczenie w działaniach na rzecz bezpieczeństwa międzynarodowego – dr Kornelia Oblińska. Dzięki temu spotkaniu cztery osoby posiadające ogrom wiedzy i doświadczenia mogły połączyć swoje siły w jednym z najważniejszych działań – uzgadnianiu, co jest podstawą budowania bezpiecznego społeczeństwa. 

My obywatele i obywatelki oraz państwo to jeden element wielkiego systemu bezpieczeństwa

To słowa dr Piaseckiej, które obrazują jeden z najbardziej podkreślanych wniosków z dyskusji: fundamentem bezpieczeństwa jest edukacja – nazywanie zjawisk, rozpoznawanie zagrożeń i przygotowanie na to co niespodziewane. Obserwujemy rozpadający się system bezpieczeństwa, ale funkcjonujemy, a świat się nie zatrzymał – dlatego rolą każdej osoby, która przynależy do systemu jest tworzenie go. Warto rozumieć, co oznacza przynależność Polski do wspólnot i sojuszy, wiedzieć, co oznaczają te popularne w mediach skróty, umieć zdecydować, z jakich mediów korzystać, aby znać realną sytuację świata. Potrafić zobaczyć, że bezpieczeństwo nie tylko filmowo-stereotypowo-męski świat wojny i walki, ale także świat kobiet, które widzą potrzeby budowania nowych strategii i planów – w tym strategii edukacji w zakresie bezpieczeństwa, definiują, co należy zmienić w koordynacji sojuszy międzynarodowych, a przy tym – znają codzienną rzeczywistość osób zagrożonych różnymi atakami. 

Agnieszka GABRIEL

Iran płonie: “Kobiety, życie, wolność”

W ostatnich dniach w miastach całego świata zbierają się protestujący, demonstrując solidarność z kobietami w Iranie. Demonstracje pod hasłem „Kobiety, życie, wolność” odbyły się m.in. w Londynie, Melbourne, Nowym Jorku, Paryżu, Rzymie, Seulu, Sztokholmie, Sydney i Zurychu. Zgromadzenia są echem protestów, które wybuchły po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, która została zatrzymana przez tzw. policję moralności. Kobieta została aresztowana za nieprawidłowe noszenie hidżabu – rzekomo niezgodnie z wytycznymi władz. Policja twierdzi, że na komisariacie miała atak serca i dwa dni była w śpiączce. Relacje świadków i kobiet, które zostały zatrzymane razem z nią, mówią co innego. Mahsa została ciężko pobita. Opublikowane przez Al-Arabija wyniki badań wskazywały na krwotok śródmózgowy i udar mózgu. W 2022 roku 22-letnia Mahsa Amini została zabita z pobudek religijnych. 

Kampanijny obraz Jalza, który łączy wizerunek wieży Azadi (Wolności) z tancerkami Matisse’a i hasłem protestu „kobiety, życie, wolność”. Grafika za Guardian

Największy od 2009 r. społeczny wybuch gniewu społecznego to efekt nie tylko konserwatywnej polityki rządu, ale także problemów gospodarczych, z którymi mierzy się Iran. Sprawa wolności kobiet stała się tu elementem zapalnym, a pożar ten może być trudno ugasić. 

Badacze zajmujący się Iranem wskazują, że protesty przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć i obowiązkowemu zasłanianiu się wyrastają z długiej historii. W badaniach prowadzonych  przez Monę Tajali nad ruchami i aktywizmem na rzecz praw kobiet w Iranie w ciągu ostatnich dziesięcioleci, autorka wskazuje, że irańskie ruchy na rzecz praw kobiet od dawna domagają się równego dostępu do sfery publicznej. 

Już w marcu 1979 r., zaledwie kilka tygodni po tym, jak Iran ustanowił swój teokratyczny reżim, kobiety wyszły na ulice Teheranu, aby zaprotestować po tym, jak rozeszły się pogłoski, że rząd narzuci obowiązek zasłaniania twarzy. W rezultacie reżim mógł tylko nalegać na hidżab stopniowo i nie mógł w pełni egzekwować obowiązkowego przestrzegania do 1981 roku. Od tego czasu, irańskie kobiety opracowują strategie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na płeć w irańskiej polityce i społeczeństwie, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz struktur rządowych.

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Szczególnie w ciągu ostatniej dekady młode kobiety, które nie są formalnie związane z ruchami feministycznymi, przyłączyły się do takiego aktywizmu, czując się wystarczająco silne, by bez przemocy protestować przeciwko takim ograniczeniom płciowym. Tu wspomnieć można protesty Girls of Revolution Street, które rozpoczęły się w 2018 roku, kiedy Vida Movahed, 31-letnia matka, zdjęła chustę i machała nią na szczycie platformy na Revolution Street w centrum Teheranu. Wiele innych kobiet poszło w jej ślady pomimo groźby aresztowania i nękania, zdejmując chusty w pokojowym proteście. Wielu mężczyzn okazało swoje wsparcie, publikując selfie pokazujące, jak sami zakładają hidżab, lub pojawiając się w mediach społecznościowych, wyrażając swoje poparcie dla odsłoniętych członków rodziny.

W 2018 r. członkinie parlamentu, z których większość weszła do parlamentu dzięki poparciu kobiet przez reformistyczną Listę Nadziei, zorganizowały irańskie Centrum Badań Parlamentarnych zbadanie opinii publicznej na temat hidżabu — po raz pierwszy formalną instytucją państwową przeprowadził takie badanie. Badania wykazały, że ponad połowa (co najmniej 55 procent) Irańczyków nie zgadzała się z nakazami religijnymi państwa wymuszającymi przepisy dotyczące ubioru kobiet. Badanie obwiniało również tzw. policję ds. moralności o egzekwowanie hidżabu przez islamski reżim wymuszane przemocą i aresztowaniami. 

Działania podejmowane przez ruchy kobiece niepokoiły konserwatywne elity, dążące do utrzymania status quo. Przygotowując się do wyborów parlamentarnych w 2020 roku, konserwatyści utrudnili postępowym politykom i polityczkom kandydowanie, m.in. poprzez wszczęcie przeciwko nim spraw sądowych lub wykluczając ich kandydatury ze względu na „nieprzestrzeganie świętej struktury Islamskiej Republiki Iranu”. 

Wiele aktywistek i aktywistów naciskało na bojkot wyborów parlamentarnych w 2020 r., wraz z innymi działaczkami opozycji, przerażonymi w większości konserwatywnymi listami kandydatów. W rezultacie tylko 42 procent uprawnionych do głosowania oddało głosy w tych wyborach, co było najniższą frekwencją od rewolucji 1979 roku. Prawie wszystkie posłanki zostały zastąpione konserwatywnymi kobietami. Reżim wzmocnił się w wyborach prezydenckich w 2021 r., które wygrał faworyzowany przez konserwatywne elity twardogłowy Ebrahim Raisi. Od tego czasu policja moralna i inne siły bezpieczeństwa po raz kolejny mogą bezkarnie rozprawiać się z prawami obywatelskimi Irańczyków.

Przez doniesienia reporterów i materiały publikowane w mediach społecznościowych przebija jeden obraz, obraz który różni obecne protesty od wcześniejszych. Obraz solidarności. Protestują kobiety i mężczyźni, osoby młode i starsze, protestują studenci – na prawie wszystkich kampusach w państwie – protestują małe i duże miasta, protestują wsie. Tym razem ta rewolucja zaangażowała wszystkich ludzi ze wszystkich środowisk i klas, a ich głos skupia się wokół  hasła: „kobiety, życie, wolność”. 

Protesty trwają od 16 września. Bezsilność i zaciętość władz obnażają kolejne aresztowania: dziennikarek, działaczek, uczestników i uczestniczek protestów. Według danych nieoficjalnych co najmniej 92 osoby zginęły w związku z protestami w całym kraju (dane na 2.10.22). Protestów nie zatrzymało odcięcie w kraju dostępu do internetu. W ostatnich dniach aresztowany został Shervin Hajipour, twórca piosenki, która stała się viralowym hymnem protestów. W ciągu  niespełna 2 dni teledysk do jego piosenki „Baraye…” (Dla…; Z powodu…), w którym użył protestacyjnych tweetów ze słowem Baraye…, został obejrzany ponad 40 milionów razy tylko na jego stronie na Instagramie. Doniesienia o aresztowaniu artysty potwierdziło Human Rights Watch.  

Na razie brak zdecydowanej odpowiedzi międzynarodowej na sytuację w Iranie. 3 października Kanada nałożyła sankcje na 25 Irańczyków i 9 irańskich podmiotów w związku z pogwałceniem praw człowieka i prześladowaniami kobiet. O tym, że Unia Europejska również szykuje się do nałożenia sankcji na Iran, poinformował w poniedziałek 3 października dziennik „Der Spiegel”. Według tych informacji wspólną propozycję przygotowują rządy: Niemiec, Francji, Danii, Hiszpanii, Włoch i Czech.  Jak donosi money.pl, na europejską listę sankcji trafić ma 16 osób i organizacji z Iranu, mających związek z brutalnym tłumieniem protestów kobiet w tym kraju. Sankcjami mają zostać objęci „przede wszystkim przedstawiciele irańskiego aparatu represji, wśród nich także politycy”. Działania te wydają się jednak niewystarczające wobec skali brutalności irańskich władz. 

W takich sytuacjach zawsze pojawia się pytanie – czy protesty odniosą oczekiwany skutek. Historyczne przykłady nie są zbyt optymistyczne, rewolucje, choć są gwałtowne i widowiskowe, rzadko skutecznie zmieniają całe otoczenie polityczno – społeczne. Na końcu wielu z nich stoi kolejny dyktator czy równie opresyjny rząd. Równość kobiet i mężczyzn nie powinna być w moim przekonaniu w ogóle kwestionowalna, ale zdaję sobie sprawę, że do pewnych skutecznych i dobrych przemian potrzeba czasu. W obliczu trwających protestów należy mieć nadzieję, że to początek – może powolnych – ale pozytywnych zmian postrzegania roli kobiet w świecie arabskim.

Agnieszka Komisarska

Przypisy:

Sejm nie dla młodych kobiet?

Kwestia obecności kobiet w polityce to temat z jednej strony stary (mający swe początki w walce sufrażystek o prawa wyborcze) a jednocześnie wciąż dla wielu osób niewygodny. Przede wszystkim pokutuje stwierdzenie, że polityka jest brudna i to nie zajęcie dla kobiet.

Od dzieciństwa uczy się nas, że nie mamy po co iść do polityki, bo tylko nas zniszczy i pozbawi czasu na życie rodzinne. I trzeba przyznać, że przez lata taka argumentacja wygrywała. Mało kobiet startowało w wyborach (niezależnie czy parlamentarnych, czy samorządowych), a jeśli już startowały, to często były to kobiety w średnim wieku. Pokutowała i nadal pokutuje wersja „co ta młoda kobieta wie o życiu”, i niestety wiele z nas nienauczonych walczyć o swoje nie potrafiło dobrze odeprzeć takiego argumentu. Choć w ostatnich kilku latach kobiety, a w tym te najmłodsze, stały się bardziej aktywne w życiu społecznym i politycznym, to nadal nie mamy swojej reprezentacji w Sejmie. Brzmi to niedorzecznie, ale niestety taka jest prawda.

W całym Sejmie obecnej kadencji zaledwie 2 posłów ma poniżej 30 lat i są to tylko mężczyźni. W wieku 30-39 lat 64 osoby pełnią mandat poselski, w tym 19 kobiet. Mamy za to nadreprezentację osób w wieku 50-59 lat (117 osób, w tym 82 mężczyzn), czyli dla większości z nas – osób w wieku naszych rodziców. Oczywiście daleko mi do dyskryminowania kogokolwiek z powodu wieku, ale nietrudno stwierdzić, że dysproporcja jest ogromna.

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Szansę widzę w dużej aktywności młodzieżówek poszczególnych partii, ale tylko pod warunkiem, że osoby przewodniczące tym partiom wreszcie postanowią autentycznie wykorzystać ten potencjał. I wreszcie zrozumieją, że młode osoby (w tym kobiety) zasługują na miejsca na listach wyborczych. Nasz parlament jest silny siłą swoich posłów i posłanek. A jak lepiej dawać młodym ludziom przykład i zachęcać do uczestniczenia w wyborach, jeśli nie przez faktyczne angażowanie ich do polityki. Zapewne zaraz odezwą się głosy „ale to kobiety same nie chcą iść do polityki” i to po części jest prawda. Dlatego tym bardziej należy je zachęcać i wspierać. Większość z nas chętniej się w cokolwiek angażuje, jeśli widzi że ma poparcie wśród osób z którymi współpracuje.

Także młode osoby, młode kobiety – przełóżmy nasz aktywistyczny entuzjazm i chodźmy do polityki! Jeśli chcemy zmieniać świat, to musimy mieć realny wpływ na proces decyzyjny!

Anna NIEZGODZKA

BUSOLA WYBORCZA

Szanowne Panie,

Wchodzimy w gorący okres przedwyborczy, nadchodzące miesiące zadecydują o wyglądzie sceny politycznej po wyborach w 2023 roku. Jako Fundacji, zależy nam na szerokiej reprezentacji kobiet na scenie politycznej. Chcemy serdecznie zaprosić Panie aktywne w polityce i planujące kandydować w najbliższych wyborach do uczestnictwa w naszym projekcie – tzn. zarejestrowania swojego profilu politycznego w serwisie wyborczym ‘Busola Wyborcza serwisie z kobietami i dla kobiet (przede wszystkim).

5 powodów dla których warto:

  1. Nasz serwis promować będzie kandydatury kobiet w wyborach do Parlamentu i zachęcać elektorat do oddawania na Kandydatki – kobiety głosów wyborczych.
  2. Analizując preferencje polityczne użytkowniczek i użytkowników serwis będzie podpowiadać, na które Kandydatki mogłyby/mogliby zagłosować w wyborach.
  3. Wśród pytań naszej ankiety znajdują się pytania istotne dla polskich kobiet i polskiego społeczeństwa.
  4. Wyborczynie i wyborcy będą mieli szansę poznać bliżej swoje Kandydatki dzięki odpowiedziom na pytania dodatkowe ankiety („Kim jestem?”, „Czego najbardziej bym chciała?”, „Co jest dla mnie najważniejsze?”).
  5. Warto, aby Kandydatki inspirowały własnym doświadczeniem kolejne kobiety i dziewczęta do podejmowania karier politycznych (odpowiadając na pytania opcjonalne, tj: „Okoliczności, które skłoniły mnie, aby zająć się polityką”).

UWAGA! Swój profil można zapisać w systemie na każdym etapie jego tworzenia. Pod warunkiem jednak, że jest się zalogowaną w Google. Inaczej po opuszczeniu strony z formularzem, przed jej wysłaniem, odpowiedzi znikną. 

W przyszłości umożliwimy edycję i uzupełnianie profilu. 

Bardzo liczymy na dołączenie do naszego projektu!

Projekt jest finansowany przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię z funduszy EOG w ramach Programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny. 

Z uszanowaniem,

Marzenna Donajska

Koordynatorka projektu

oraz Zespół Fundacji Głosuj na Kobietę

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Debata: „Bezpieczeństwo”

Fundacja Głosuj na Kobietę zaprasza do obejrzenia i wysłuchania nagrania debaty ‚Klimatyczna ruletka’ w ramach projektu ‚Networking Kobiety w Polityce’. Debata odbyła się w sobotę 24 września 2022, w godz. 19:00-20:00.

👉 Nagranie debaty dostępne na fanpejdżu fundacji – https://fb.me/e/2YvebexKk

👉 Debata tłumaczona jest na Polski Język Migowy.

*

🟢 Panel prowadziła Dr KORNELA OBLIŃSKA


Dr KORNELA OBLIŃSKA – doktor w dziedzinie nauk społecznych, w specjalności: zarządzanie w środowisku informacyjnym. Inspektor Policji w stanie spoczynku, wykładowczyni akademicka. Dyrektor programowa WIIS Poland. Ekspertka w Instytucie Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego (BiRM). W latach 2004 – 2005 z ramienia ONZ oraz UE brała udział w misjach pokojowych na terenie byłej Jugosławii (Kosovo, FYROM). Nadzorowała i koordynowała prace Policji w zakresie utworzenia Polskiego Biura SIRENE oraz przystąpienia polskiej Policji do Strefy Schengen. Inicjatorka szeregu inicjatyw z zakresu kształtowania kultury organizacyjnej w służbach mundurowych, w tym w zakresie działań na rzecz niwelowania nierówności. Była przewodnicząca: zespołu ds. strategii równych szans w Policji Komendanta Głównego Policji, polskiej delegacji w Europejskiej Sieci Policjantek oraz vice-przewodnicząca Zespołu Służb Mundurowych przy KPRM. Właścicielka firmy szkoleniowej EGIDA dr Kornela Oblińska Szkolenia dla Kobiet.

„Kobiety zawsze znajdują się w grupie najbardziej pokrzywdzonych w wyniku wojen (…) Ważne jednak, aby były postrzegane nie tylko jako ofiary, ale pełnoprawne uczestniczki działań na rzecz pokoju i zapewnienia bezpieczeństwa.” – Dr Kornela OBLIŃSKA

W debacie wzięły udział 3 Panelistki:

🟢 JOANNA KLUZIK-ROSTKOWSKA – Posłanka na Sejm RP, dziennikarka i polityczka.

🟢 JOANNA MUCHA – Posłanka na Sejm RP, ekonomistka, wykładowczyni.

🟢 Dr PAULINA PIASECKA – doktor nauk społecznych w dyscyplinie nauki o bezpieczeństwie.

👇 Biogramy panelistek poniżej 👇

*

W czasie debaty poruszane były m.in. o tym następujące zagadnienia:

🌍 czym jest bezpieczeństwo i co dla nas oznacza?

🌍 czy należy obecnie koncentrować się na bezpieczeństwie wewnętrznym czy międzynarodowym?

🌍 czy bezpieczeństwo powinno się definiować w oparciu o potrzeby czy zagrożenia?

🌍 jak wojna w Ukrainie wpłynęła na zmianę postrzegania bezpieczeństwa?

🌍 jak można obecnie ocenić funkcjonowanie struktur / organizacji międzynarodowych (ONZ, UE, UNHCR etc.).

🌍 jaka jest i powinna być rola kobiet w procesie bezpieczeństwa?

🌍 czy istnieje polityka równościowa w sektorze bezpieczeństwa: fakty czy mity?

🌍 jakie nieodzowne zmiany należy podjąć w celu zapewnienia bezpieczeństwa?

*

🟢 JOANNA KLUZIK-ROSTKOWSKA – Posłanka na Sejm RP, dziennikarka i polityczka. Pełniła funkcję Ministry Edukacji Narodowej (2013-2015), Ministry Pracy i Polityki Społecznej, podsekretarza stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki (2005-2007), podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego (2007). Posłanka na Sejm VI, VII, VIII i IX kadencji. Obecnie członkini Koalicji Obywatelskiej. Ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Dziennikarka i redaktorka w czasopismach tj.:„Tygodnik Mazowsze”, „Ekspres Wieczorny”, „Wprost” i „Przyjaciółka”. W latach 2004-2005 pełnomocnik ds. kobiet i rodziny w urzędzie m. st. Warszawy. Założycielka i w latach 2010–2011 przewodnicząca partii Polska Jest Najważniejsza. Zasiadała w komisjach: polityki społecznej i rodziny (dwukrotnie, w tym jako wiceprzewodnicząca); spraw zagranicznych; edukacji, nauki i młodzieży. Obecnie pracuje w komisjach: obrony narodowej, łączności z Polakami za granicą.

*

🟢 JOANNA MUCHA – Posłanka na Sejm RP, ekonomistka, wykładowczyni. Absolwentka Zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim, doktor ekonomii KUL, ukończyła też studia podyplomowe z Ekonomiki Zdrowia na UW. Od 2007 roku jest posłanką na Sejm. Pracuje w Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska oraz Sejmowej Komisji Ustawodawczej. W latach 2011-2013 Ministra Sportu i Turystyki, odpowiedzialna za przygotowanie i przeprowadzenie Turnieju Euro 2012 oraz budowę Stadionu Narodowego. Członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet. Wykładowczyni na uczelni SWPS w Warszawie.

*

🟢 Dr PAULINA PIASECKA – doktor nauk społecznych w dyscyplinie nauki o bezpieczeństwie, specjalistka w obszarze terroryzmu międzynarodowego i walki informacyjnej, dyrektor w Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas w Warszawie oraz zastępca kierownika Ośrodka Analizy Informacji Collegium Civitas. Brała udział w programie badawczym „Model systemu wykorzystania środków masowego przekazu w przeciwdziałaniu i walce z terroryzmem w warunkach RP” w ramach międzynarodowego programu COST A24 (2007-2010) oraz „Dialogue About Radicalization and Equality” (DARE). Pracowała w Wydziale ds. Przeciwdziałania Zagrożeniom Terrorystycznym Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA w charakterze głównego specjalisty oraz w Wydziale Bezpieczeństwa Pozamilitarnego w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego na stanowisku naczelnik.

*

Projekt zrealizowała: Fundacja Głosuj na Kobietę


Projekt finansowany przez Islandię, Lichtenstein i Norwegię z funduszy EOG w ramach Programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny.

*

Świadoma ekologia, właściwa ekonomia

Obejrzałam i wysłuchałam debaty Klimatyczna ruletka, którą zorganizowała Fundacja Głosuj na Kobietę. Wiem więcej, bo rozumiem, widzę alternatywy i szeroki wymiar problemu.

17.09. września odbyła się w przestrzeni internetu debata pod nazwą Klimatyczna Ruletka. Można powiedzieć – nie jedyna. Przecież rozmów i dyskusji na temat ochrony środowiska nie brakuje – niezależnie czy zajrzeć do świata polityki, codziennych rozmów, debat czy nawet szkół. To dobrze, jednak dyskusja, jaką odbyły polskie polityczki na zaproszenie Fundacji Głosuj na Kobietę powinna trafić do wielu uszu i zmusić do myślenia. Była wyjątkowa. Dlaczego? Jaka może być dyskusja o ochronie środowiska, by łączyć i prowadzić do rozwiązywania, a nawet zapobiegania problemom?

Zrozumiała i profesjonalna

Ochrona środowiska to temat specyficzny, bo z jednej strony – dotykający każdej i każdego z nas, obejmując działania dnia codziennego, a przy tym – szeroki, trudny i wymagający ciągłych badań. Niezrozumiały i źle traktowany, jeśli wiedza na jego temat nie płynie wprost z badań naukowych, a te – stale są przeprowadzane. Tymczasem debata stała się źródłem rzetelnej wiedzy, przekazanej przy pomocy profesjonalnego, zrozumiałego języka. Działajmy szybko, jednak wykorzystujmy rozwiązania, które działają – nie bójmy korzystać się z tego, co już zostało wymyślone – opierając się o to motto polityczki powoływały proponowane rozwiązania o przykłady szwedzkie, fińskie czy niemieckie. Szczególnie ważne było zwrócenie uwagi na temat energetyki jądrowej, o której mówiąc, gościnie nie bały się nazywać zarówno jej dobrych stron, jak i obaw Polek i Polaków w tym zakresie. Wiedza oparta o zrozumienie i przekazanie świadomej wiedzy to klucz, którego być może brakuje, a który dzieli politycznie społeczeństwo polskie. Otwartość na małe elektrownie, deklarowana przez PSL, lub poszukiwanie opinii pomorzan na temat zapowiedzianej tam budowy, o którym opowiadała Anna Górska z Partii Razem, otwierają słuchaczy na dyskusje – nawet bez względu na poglądy polityczne i sympatie partyjne.

Fundacja Głosuj Na Kobietę jest organizacją non-profit i finansujemy działalność dzięki Darczyńcom. Możemy działać również dzięki Tobie.

Wielowymiarowa

Temat ochrony środowiska, korzystania z OZE czy budowy elektrowni jądrowej w Polsce nie da się namalować biało – czarno, choć tak wygląda w popularnym przekazie. Debata, dzięki obecności polityczek o szerokiej wiedzy i przekonaniach, pokazała, jak wiele wymiarów obejmuje i pod iloma kątami powinien być przygotowany. Kadry naukowe przygotowane do obsługi elektrowni, wielkość budowy, jej przyszłość i plany rozwoju, składowanie odpadów, opinie mieszkańców różnych regionów Polski, międzynarodowe wpływy i regulacje, które muszą zostać wprowadzone wobec decyzji o uruchomieniu elektrowni – to tylko kilka z wielu tematów dotyczących wykorzystania energii atomowej. Czy w Polsce kształcą się studenci, którzy w przyszłości będą obsługiwać eksploatację elektrowni? Czy temat nie budziłby takich kontrowersji, gdyby Polki i Polacy wiedzieli, że jest przemyślany perspektywicznie, przynajmniej przez część polityków i polityczek opozycji, jak deklarowała Anna Górska? 

Otwarta

Jeśli chcemy czekać, aż zmian w zakresie dostarczania energii dokona rząd, musimy liczyć się z długim czasem oczekiwaniem – liczonym w latach – zwrócała uwagę Urszula Pasławska, posłanka Polskiego Stronnictwa Ludowego. Debata w dużej mierze obracała się wokół działań, których polscy obywatele i obywatelki mogą dokonywać samodzielnie, by korzystanie ze źródeł energii było o wiele bardziej korzystne dla środowiska. Co zaskakujące, mówiono o działaniach dużych, bo jednak zmiana źródła energii to wydatek i skomplikowany proces dla mieszkańców i mieszkanek różnych terenów Polski. Mówiono i pokazywano jednak korzyści, ale również – poszanowanie dla obaw, wyjaśnienie komplikacji, rozwiązywano wyzwania. Dzięki obecności polityczek z różnych partii – nie dało się nie odczuć otwartości i poszanowania dla każdej i każdego z nas, kto chciałby zadziałać, ale ma prawo nie potrafić.

Obejrzałam i wysłuchałam tej debaty, i choć przedtem czułam się osobą dość świadomą w zakresie ochrony środowiska, wiem więcej. Nie tylko o tym co muszę lub powinnam chcieć zmienić, ale o punktach widzenia tych, którzy na temat źródeł energii patrzą inaczej z różnych względów: z powodu innego pochodzenia, miejsca zamieszkania, wiedzy czy możliwości materialnych. Jasny i zrozumiały przekaz pozwolił mi w krótkim czasie poszerzyć horyzont, zrozumieć i zastanowić się. Tego potrzebujemy pilnie, bo czy istnieje bardziej pilny temat?

Autorka: AGNIESZKA GABRIEL

Z treścią debaty można sie zapoznać na fanpejdżu Fundacji Głosuj na Kobietę na Facebooku.

#AgataBrzezińska #AnnaGórska #UrszulaPasławska