Stosunek do kobiet miarą demokratyczności państwa

Faszyzmy i fundamentalizmy poddają pod dyskurs, przenicowują i manipulą nastąpującymi pojęciami, aby niszczyć prawo oraz pozbawiać m.in. kobiety i mniejszości ich praw:

„OCHRONA RODZINY”

W tym odnoszącym sukces, przewodnim temacie mieści się wiele patriarchalnych i antyprawnych stanowisk. Rodzina ma mieć wg. tej koncepcji jednolity, hierarchiczny, patriarchalny kształt oraz najlepiej jeśli będzie dyskryminować formy rodzinne poza tymi sztywnymi granicami. O rodzinie decydować ma, nie jednostka, ale potężne instytucje.

„PRAWO DO ŻYCIA”

W ramach misji antyaborcyjnej przywłaszcza się to pojęcie i manipuluje nim. Padają argumenty, w myśl konserwatywnej doktryny religijnej, iż prawo do życia – określone w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych – obowiązuje w momencie poczęcia. Co dalej, po momencie poczęcia – to juz nieważne. Taki dyskurs nie ma oparcia w żadnym uniwersalnym instrumencie praw człowieka, ale jest bardzo atrakcyjną taktyką dla aktorów fundamentalizmu.

„PRAWA REPRODUKCYJNE”

Wg. ultrakonserwatywnych think tanków i w świetle nierzetelnych, metodologii badawczych aborcja ma jakoby powodować szereg skutków ubocznych – psychologicznych, seksualnych, fizycznych i różnych dodatkowych w relacjach partnerskich i społecznych. Prawa reprodukcyjne mają być jakoby formą narzuconej przez Zachód kontroli populacji nad innymi krajami.

„OCHRONA DZIECI I PRAW RODZICIELSKICH”

Podobnie jak w przypadku „ochrony rodziny”, próbuje się zbudować nową kategorię „praw rodzicielskich”, nie mającą żadnego oparcia w istniejących standardach praw człowieka. Dyskurs ten paradoksalnie stara się wykorzystać ochronę praw, w jakie wyposażone są dzieci, wyrażoną w Konwencji o Prawach Dziecka, do wspierania rodziców w kontrolowaniu swoich dzieci i ograniczaniu ich praw.

„PRZEMOC WOBEC KOBIET”

Ultrakonserwatywni aktorzy argumentują, iż nieheteronormatywne związki lub heteronormatywne intymne relacje partnerskie (a nie małżeńskie) są czynnikiem ryzyka przemocy. Ojcowie jako głowy rodziny, mieliby być zatem niezbędni, aby chronić rodziny „przed przemocą”. Aktorzy walczący z prawami próbują przenicować i podważać standardy opracowane przez obrończynie praw człowieka, takie jak przemoc wobec kobiet i osadzić w nich prawa antyreprodukcyjne oraz argumenty patriarchalne.

„PŁEĆ I „IDEOLOGIA GENDER”

Stolica Apostolska rozpoczęła nieprzerwaną krytykę gender, „ideologii gender”, „gender radykałów” i teorii gender, a aktorzy walczący z prawami często posługują się tą terminologią, aby tworzyć kodeks praw LGBTQ. Niestety, coraz częściej histeria na ten temat skupia się wokół tożsamości płciowej i prawach osób trans. Płeć jest używana przez prawicę religijną jako pojęcie przekrojowe, które łączy ze sobą wiele zmanipulowanych przez nich pojęć i dyskursów.

„KOMPLEMENTARNOŚĆ I GODNOŚĆ CZŁOWIEKA”

Retoryka ta opiera się na założeniu różnicy: mężczyźni i kobiety mają odgrywać różne, ale uzupełniające się role w życiu małżeńskim oraz rodzinnym. Także w odniesieniu do ich zaangażowania w życie społeczne, polityczne i gospodarcze. Podkreślanie z naciskiem ról „naturalnych” służy odrzucaniu uniwersalnych praw człowieka do równości i niedyskryminacji. Ma też uzasadniać przemoc i naruszenia na poziomie państwa, i nie tylko państwa, wobec tych praw oraz nieprzestrzeganie zobowiązań państwa do eliminowania uprzedzeń i praktyk opartych na stereotypowych rolach mężczyzn lub kobiet.

„SUWERENNOŚC NARODOWA I ANTYIMPERIALIZM”

Dyskurs ten ma sugerować, że rządy krajowe są niesłusznie atakowane przez np. Unię Europejską i jej organy, lub organy ONZ. Przesuwa się w ten sposób temat praw człowieka z jednostki lub mniejszości dotkniętej łamaniem praw na potężną instytucję, jaką jest państwo. Jest to robione w celu uzasadniania narodowego wyjątku od praw uniwersalnych i wspierania bezkarności własnego państwa.

„WOLNOŚĆ RELIGIJNA”

Ultrakonserwatywni aktorzy walczący z prawami podjęli dyskurs na temat wolności religii, aby usprawiedliwiać łamanie praw człowieka. Odnoszą się do wolności religijnej w sposób sprzeczny z celem tego prawa człowieka i fundamentalnie sprzeczny z zasadą powszechności praw. Wniosek ma się nauswać taki, że wolność religijna jest zagrożona i podważana przez ochronę praw człowieka, szczególnie tych związanych z płcią, tożsamością i seksualnością. Główną manipulacją jest sugerowanie, że prawo do wolności wyznania ma na celu ochronę religii, nie zaś tych, którzy mają swobodę wyznawania lub też NIE wyznawania różnych przekonań religijnych. Tymczasem zgodnie z międzynarodowym prawem dotyczącym praw człowieka, prawo to chroni bardziej wierzących a nie przekonania. Prawo do wolności religii, myśli i sumienia obejmuje również prawo do niewyznawania religii i przekonań lub do ich zmiany.

„PRAWA KULTUROWE I TRADYCYJNE WARTOŚCI”

Odniesienia do kultury i tradycji, aby podważać prawa człowieka, w tym prawa do równości, jest powszechną taktyką wśród podmiotów walczących z prawami. Kultura jest przedstawiana jako monolityczna, statyczna, niezmienna – i często w opozycji do tzw. „zachodnich norm”. Aluzje do kultury podejmowane przez aktorów walczących z prawami mają na celu podważenie uniwersalności praw. Argumenty o relatywizmie kulturowym mają przykrywać lub ograniczać roszczenia w zakresie praw. Użwanie pojęcia ‘praw kulturowych’ opiera się na celowym błędnym przedstawianiu praw człowieka. Państwa tymczasem muszą gwarantować, iż tradycyjne lub kulturowe postawy nie są wykorzystywane do usprawiedliwiania naruszeń równości. Zaś przepisy dotyczące praw człowieka powinny gwarantować równy dla wszystkich – w tym kobiet i mniejszości – dostęp, uczestnictwo i wkład we wszystkie aspekty życia kulturalnego.  

OBALANIE ‘UNIWERSALNOŚCI’ I ‘POWSZECHNOŚCI’ PRAW

Podmioty walczące z prawami, w przestrzeni polityki międzynarodowej coraz częściej manipulują odniesieniami do uniwersalnych lub podstawowych praw człowieka, aby odwrócić znaczenie powszechności praw. Termin ‘uniwersalne prawa’ – który opisuje pełen zestaw niepodzielnych i powiązanych ze sobą praw człowieka – zastępuje się pojęciem „prawdziwie podstawowych” praw („prawdziwie fundamentalnych praw”). Zaś te inne, ‘uniwersalne’, ‘powszechne’ stają się „opcjonalne”, „nowe”, „ewentualne”. Jest to dyskurs bardzo groźny, gdyż kategoria tego, co naprawdę uniwersalne, pozostaje niewyartykułowana a zatem otwarta na zmienne interpretacje.

Równość między płciami – luka płacowa

Jednym z aspektów walki o równość między płciami jest kwestia nierówności ekonomicznych między kobietami a mężczyznami. Nie dość, że większość kobiet zaczęła pracować na masową skalę dopiero w drugiej połowie XX wieku (czyli jesteśmy znacznie krócej aktywne na rynku pracy), to jeszcze nasza praca jest mniej wynagradzana. Przyczyny tego są różnorakie: zależą od wieku, sektora w którym się pracuje a także rodzaju wykonywanej pracy.

Czym jest luka płacowa?

Według Parlamentu Europejskiego:

• Luka płacowa między kobietami a mężczyznami to różnica w średnich zarobkach kobiet i mężczyzn.

• Nieskorygowana luka płacowa to różnica między średnimi zarobkami na godz. brutto mężczyzn i kobiet wyrażona jako odsetek zarobków mężczyzn. Nie bierze pod uwagę czynników takich jak wykształcenie, wiek, ilość przepracowanych godzin ani rodzaj pracy

• Dane dotyczą tylko firm z co najmniej 10 pracowników Kobiety w UE zarabiają średnio prawie 15% mniej na godzinę od mężczyzn.

Sytuacja w państwach członkowskich bardzo się różni: największą lukę płacową między kobietami a mężczyznami odnotowano w Estonii (23%), a krajem UE o najniższej różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn jest Rumunia (3%). Polska ma jedną z najniższych luk płacowych w UE – 8,8%. Ale mniejsza luka płacowa niekoniecznie oznacza lepsze zarobki wśród kobiet.

Często wskaźnik aktywności zawodowej kobiet w takim kraju jest niższy (a w Polsce dramatycznie on spada po 50 roku życia). Zaś wyższa luka płacowa może oznaczać, że kobiety wykonują mniej płatną pracę lub pracują w niepełnym wymiarze godzin. Do dzisiaj w Niemczech wiele przedszkoli działa do 14:00, przez co kobiety (jak zwykle) są niejako zmuszone pracować na niecały etat.

Niższe zarobki nie są także podyktowane gorszym wykształceniem. To właśnie kobiety częściej zdobywają wyższe wykształcenie w Europie. Co do miejsca wykonywania pracy, lepiej wypadają branże w sektorze publicznym niż prywatnym. A jeśli chodzi o wiek, to niestety luka powiększa się im jesteśmy starsi.

Dlatego ten problem jest tak złożony i należy działać na wielu frontach na raz. Dobrze, że jest on coraz bardziej zauważalny i nawet mainstreamowe media zaczynają prowadzić kampanie na ten temat. Oczywiście sama kampania nie zmieni świata, ale ma szanse dotrzeć do szerokiej publiczności. I właśnie luka płacowa jest jednym z aspektów akcji #NieCzekam107Lat.

Warto poczytać o czym piszą, tym bardziej że angażują się w nią bardzo popularne osoby https://nieczekam107lat.ofeminin.pl/

ANNA NIEZGODZKA

#AnnaNiezgodzka

Wierzyć w Boga, który nie istnieje

Protestantyzm ewoluuje. Czy można być duchownym i ateistą? Czy można głosić, że Bóg jest i go nie ma? Co szósty (protestancki) pastor w Holandii nie jest pewny czy Bóg istnieje.  Przeczytajcie bardzo ciekawy wpis autora Wiatrak.nl:

„Każdy Holender rodzi się trochę kaznodzieją i dyskusje teologiczne należą do najprzyjemniejszych zajęć niderlandzkich intelektualistów. W tym kraju istnieją setki kościołów i każdy uważa ten swój za jedyny i prawdziwy.

I Polak jest gotów umrzeć za Naszą Najjaśniejszą Panienkę i Arab wysadzi się w powietrze za swojego proroka. Ale gorzej jest z wiarą w samego Boga. Co szósty (protestancki) pastor w Holandii nie jest pewny czy Bóg istnieje. Na ten temat zdania są podzielone. W Holandii w zasadzie od dawna lwia część społeczeństwa nie wierzy zbytnio w istnienie Boga ale… jest religijna z natury. Większość wierzy, że „coś tam jest”.

DProtestancki pastor ateista

Wątpliwości protestanckiego pastora

W roku 2007 protestancki pastor z Middelburga (Zeeland) Klaas Hendrikse, napisał książkę „Wierzyć w Boga który nie istnieje”  (Geloven in een God die niet bestaat) w której w bardzo ciekawy sposób wyłożył, że przyzwyczajeni jesteśmy wiarę w Boga łączyć z wiarą w jego istnienie. Tymczasem praktyka pokazuje, że wierni coraz bardziej masowo opuszczają kościoły bo nie wierzą w istnienie Boga ale to nie przeszkadza im wierzyć w Boga. Według pastora Hendrikse – Bóg nie istnieje ale jest w nas. Idzie z nami. „Idźcie więc (…) a ja zawsze będę z wami”. Nie ma Boga bez ludzi.

Pierwszy duchowny ateista

Pastor oświadczył publicznie, że nie wierzy w istnienie Boga i nie może należeć do kościoła (w tym wypadku Protestantse Kerk in Nederland) który zmusza go do głoszenia istnienia Boga. Był to pierwszy ateistyczny duchowny w Holandii. W 2009 r. pastor Klaas Hendrikse znowu publicznie wezwał zarząd swojego kościoła do szybkiego określenia czy się z nim zgadzają czy nie, bo za dwa lata idzie na emeryturę i chce wiedzieć to już teraz aby móc wystąpić z kościoła którego idei nie popiera.

Pastor mówił: „Co tydzień z naszego kościoła występuje tysiąc wiernych. Kościół składa się z wątpiących ludzi. Co jest to jest, tragedia zawsze na nas czyha i nie ma Boga który by ludzi strzegł przed nieszczęściem i rozpaczą” (Het komt zoals het komt, tragiek ligt altijd op de loer, en er bestaat geen God die mensen behoedt voor tegenslag en verdriet). Bóg jest miłością ale nie ma miłości bez ludzi czyli Miłość jest w ludziach a tym samym Bóg jest w nas a nie w jakimś wyimaginowanym miejscu (niebo?) jako jednostka. Wiara w Boga  który strzeże ciebie a innych nie, jest dziecinną zależnością. Aby stać się dojrzałym i niezależnym musimy dużo w życiu doświadczyć, pozbyć się wielu wad aby zrozumieć, że nie jesteśmy własnym fabrykatem, że nie ty sam siebie stworzyłaś ani ludzie tobie bliscy. To jest dorosła niezależność. Od tego już tylko krok do świadomości, że nie jesteś wyjątkiem a należysz do grupy. W końcu religio znaczy po łacinie wspólnota. Bóg nie jest dla mnie istotą, ale słowem opisującym to, co może się wydarzyć między ludźmi.”

Może te wywody są skomplikowane i niezrozumiałe dla polskiego katolika ale ten pastor dobrze ilustruje mentalność narodu teologów. Teraz holenderski kościół protestancki miałby się opowiedzieć po czyjej stronie stoi: istnienia Boga czy wiary w Boga. Generalny synod Holenderskiego Kościoła Protestanckiego zajął się przypadkiem pastora i w 2010 r., rada kościoła protestanckiego podjęła decyzję o tolerowaniu poglądów pastora z Middelburga. Jego filozofia mieści się w ramach kościoła i pastor mógł nadal sprawować swoją funkcję. Pastor zmarł w 2018 r.

Wątpliwości katolickiego księdza

Z drugiej strony Holandii, w katolickiej Limburgii pracował ksiądz Nies van Lier (1925-2020). Ten katolicki ksiądz spędził wiele lat na studiach i misjach katolickich na całym świecie. W roku 1980 zobaczył w Chicago film dokumentalny o powstaniu wszechświata, który zmienił radykalnie jego wiarę, szczególnie ostatnie słowa filmy „we are all made out of stardust” (wszyscy jesteśmy stworzeni z gwiezdnego pyłu). Po powrocie do Holandii w 1992 w swoim kościele zdjął krzyż – ten okropny, bezużyteczny przykład cierpienia – jak sam twierdził, wieszając na jego miejsce kulę ziemską trzymaną przez dwie dłonie.”

[źródło: Wiatrak.nl]

Spotkanie autorskie z EWĄ SCHILLING

Zapraszamy na otwarte spotkanie autorskie z wybitną pisarką EWĄ SCHILLING. W napisanej 12 lat temu powieści dystopijnej „Nadfiolet” autorka przewidziała obecną sytuację kobiet w Polsce.

Spotkanie odbędzie się w ramach akcji „KSIĄŻKI DLA REWOLUCJI”

👉 Kiedy?
15 stycznia 2021, godz. 19:00 – 21:00

👉 Gdzie?
https://www.facebook.com/GlosujNaKobiete

👉 Spotkanie poprowadzi:
Olga Maria Szelc

👉 Realizacja:
Marzenna Furmaniuk-Donajska oraz Fundacja Głosuj na Kobietę

*
MATRONAT:
🌹 Fundacja CENTRUM PRAW KOBIET

*
MATRONAT/PATRONAT:
🌹 Stowarzyszenie LAMBDA

W czasie spotkania chcemy porozmawiać m.in. o tym:

⚡ Czy to co dzieje się obecnie na polskich ulicach było nieuniknione?
⚡ Jak nie zgasić w sobie buntu?
⚡ Jak pisarka widzi obecna sytuacje społeczną w Polsce
⚡ Jakie są sposoby na wyjście z patriarchalno-kościelnej opresji?

Osoby, które osobiście chcą dołączyć do pokoju spotkania zapraszamy do kliknięcia w link:

<<< SPOTKANIE AUTORSKIE Z EWĄ SCHILLING >>>

MEETING ID: 927 3588 9089

PASCODE: rewolucja

Pytania do autorki prosimy wysyłać:

👉 przed spotkaniem na adres e-mail: glosujnakobiete [@] gmail.com

👉 w czasie wieczoru autorskiego:

1/. wpisywania pytań na publicznym czacie na platformie Zoom

2/. wysyłanie pytań w prywatnej wiadomości do Prowadzącej spotkanie – na czacie na platformie Zoom

3/. wpisywanie pytań po postem streamingu spotkania na fanpejdżu Fundacji Głosuj na Kobietę

Serdecznie ZAPRASZAMY!!! ⚡⚡⚡

KSIĄŻKI DLA REWOLUCJI

„KSIĄŻKI DLA REWOLUCJI”

30% DOCHODU DLA CENTRUM PRAW KOBIET

Poprzez inicjatywę „KSIĄŻKI DLA REWOLUCJI”, pisarka Ewa Schilling wraz ze swoim wydawnictwem Sequja oraz we współpracy z fundacją „Głosuj na Kobietę” chciałaby wesprzeć działania CENTRUM PRAW KOBIET.

Celem akcji będzie przekazanie 30% dochodu ze sprzedaży książek wydawnictwa na działania statutowe CPK.

Wspierajmy i rekomendujmy ten cel.

Walka o równe prawa, walka z dyskryminacją i przemocą wymagają pieniędzy. Książki „Seqoi” też na swój sposób biorą udział w tej walce. Już przez samo to, o czym piszą ich autorki i autorzy 💪✊✌️

Zachęcamy do kupowania, czytania i prezentowania bliskim książek oferowanych przez Seqoję.

Powieść-dystopia „Nadfiolet” będzie posiadała unikalną dedykacją autorki.

Czytając te ksiażki:

☀  poznacie opisany w nich świat walki o równe prawa (lista książek poniżej)

☀  wesprzecie Centrum Praw Kobiet, na którego konto wpłynie 30% z dochodu sprzedaży

☀  wesprzecie też wydawnictwo, które będzie miało za co wydawać kolejne książki

🌹 MATRONAT i WSPÓŁORGANIZACJA: 🌹 

Fundacja CENTRUM PRAW KOBIET

🌹 MATRONAT / PATRONAT: 🌹

Stowarzyszenie LAMBDA

W ramach projektu:

1. Polska powieść-dystopia „Nadfiolet” oferowana jest z osobistymi dedykacjami i autografami autorki, Ewy Schilling.

2. Zaprosimy Was na spotkanie z Ewą Schilling – w dniu 15 stycznia 2021 r.

3. Konkurs z nagrodami wydawnictwa Seqoja – na najbardziej oryginalne (nietypowe) wspomnienie z protestów.

KONKURS Z NAGRODAMI – „KSIĄŻKI DLA REWOLUCJI”:

☀ nadsyłajcie swoje wspomnienie z protestów do Ewy Schilling na adres wydawnictwa: infoseqoja@wp.pl

☀ termin nadsyłania prac: do końca stycznia 2021

☀ Najbardziejdziej oryginalne prace zostaną nagrodzone

☀ I Nagroda – powieść „Nadfiolet” z unikalną dedykacją i autografem Ewy Schilling

☀ II Nagroda – wybrana ksiażka z oferty wydawnictwa Seqoja

☀ III Nagroda – wybrana ksiażka z oferty wydawnictwa Seqoja

☀ Rozwiązanie Konkursu w dn. 10 lutego 2021

Poznajcie bliżej „Nadfiolet”, Ewę Schilling i ofertę wydawnictwa SEQOJA:

>>> https://seqojawydawnictwo.pl <<<

„NADFIOLET”:

W powieści tej Ewa Schilling opisuje życie w kraju rządzonym przez Kościół. Obowiązuje całkowity zakaz aborcji (i antykoncepcji). Tępi się osoby LGBT oraz obcych a kobiety mają ograniczone prawa. Polska wydaje się pełna biernych, pogodzonych z sytuacją ludzi. Ostatecznie jednak dochodzi do buntu. Powieść napisana 12 lat temu, miała być ostrzeżeniem a nie przepowiednią.

ZANIM STANĘ SIE LALKĄ”:

Moniki Mostowik o twórczej obsesji niezależnej kobiety, o absurdzie stereotypowych podziałów na płeć.

„WINNE”: 

Jarosława Czechowicza opowiadają o traumie rodzinne z udziałem dwu sióstr i matki. Ponura, prawdziwa i bolesna historia.

” OSTATNI SZWAJCAR NA ZIEMI”:

Lamberta Króla to dla odmiany zbiór krótkich opowiadań przechodzących płynnie między realizmem a fantazją; opowiadających o emigrantach próbujących znaleźć swoje miejsce w jednym z najbogatszych krajów świata. Szwajcaria, która się z nich wyłania, nie przypomina stereotypu krainy Tissota i Lindta.

„LAS, POLE, DWA SOBOLE”:

Joanny Stogi to kilkanaście miniatur mówiących o śmierci, tęsknocie i samotności. Lakoniczne i precyzyjne, przejmujące i dojrzałe.

„NIELUDZKO PIĘKNA JESIEŃ”:

Jacka Melchiora  to tragikomiczna (o)powieść w sześciu odsłonach o godności, przemijaniu i – tak, oczywiście – o miłości i seksualności, która czasem rozdaje nieoczekiwane karty.

Uwaga!

Akcją objęta są zarówno książki papierowe jak i e-booki.

EWA SCHILLING:

Pisarka, z zawodu inżynierka ochrony środowiska. Lesbijka, feministka i właścicielka wydawnictwa.
Debiutowała w 1998 roku zbiorem opowiadań „Lustro”. Następnie wydała „Akację”(2001) i „Głupca” (2005), „Codzienność”(2010) przy czym „Głupiec” jest pierwszą polską powieścią lesbijską. Współpracowała z takimi czasopismami jak „Borussia”, „Portret”, Pogranicza”, „Opcje”.
W 2015 r. „Głupiec” ukazał się w tłumaczeniu na język słoweński. Powieść”Nadfiolet”(2020) opublikowała już we własnym wydawnictwie Seqoja.

WYDAWNICTWO ‘SEQOJA’:

Powstało w 2019 roku. Do tej pory opublikowało sześć książek, m.in. takich autorów i autorek jak Monika Mostowik, Jarosław Czechowicz oraz Jacek Melchior. Jest otwarte na wszelkie publikacje, które mogą być niewygodne dla innych oficyn wydawniczych.

Ze szczegółami oferty wydawnictwa wydawnictwo SEQOJA można zapoznać się na stronie:

>>> HTTPS://SEQOJAWYDAWNICTWO.PL <<<

Pierwsza czarnoskóra pilotka

Z wyrazami uznania dla Millie Bailley – Pierwszej Czarnoskórej Pilotki w armii USA.

Służyła w czasie II wojny światowej i obecnie ma 101 lat.

(źródło: Historic pictures)

Afera zawieszenia i przywrócenia rozgrywek kobiet

Wczoraj, w środę 14.10.2020, kobiece kluby piłki nożnej w Niderlandach żyły pomiędzy nadzieją i obawami. Po przywróceniu częściowego lockdown, rozgrywki kobiet na najwyższym szczeblu zostały zawieszone, podczas gdy najważniejsze rozgrywki męskich drużyn miały odbywać się nadal. Decyzja powstała w wyniku konsultacji KNVB (Królewskiego Związku Piłki Nożnej) z Ministerstwem Zdrowia, Opieki Społecznej i Sportu.


Zawodniczki były zbulwersowane zawieszeniem ich pierwszej ligi. Trenują ciężko prawie codziennie, grają w Eredivisie i w klubach takich jak Ajax, PSV i sc Heerenveen. Wiele poświęcają dla sportu. Przez lata ciężko pracują, aby podnieść kobiecy futbol na wyższy poziom. I osiągają spektakularne sukcesy. Zwyciężyły m.in. w Mistrzostwach Europy z Oranjeleeuwinnen w 2017 r. W zeszłym roku zdobyły drugie miejsce na Mistrzostwach Świata.


A tu nagle się okazuje, że „mężczyźni nadal mogą grać w piłkę nożną, a kobiety oglądać to w domu na kanapie” – jak wyraziła się liderka socjalistycznej partii SP Lilian Marijnissen. Nie tylko ona wśród progresywnych polityków stanęła po stronie zawodniczek i równości w sporcie. Przez media przetoczyła się wczoraj burzliwa dyskusja, że decyzja wstrzymania rozgrywek jest poważnym krokiem wstecz w Niderlandzkim sporcie.


Oprócz sportowego ciosu i niemożności trenowania lub rozgrywania meczów, zawodniczki otrzymały również cios mentalny, jako kobiety. Poczuły się tak, jakby przypisywano im to, że traktują trenowanie i sport mniej poważnie od mężczyzn. A tymczasem pracują równie ciężko. I wiele z nich odkłada wszystko w życiu na bok, aby walczyć w rywalizacjach o możliwie najsilniejszą pozycję żeńskich drużyn. W zeszłym roku osiągnęły w mistrzostwach o wiele lepsze wyniki niż męskie drużyny.


Przyczyną decyzji jest fakt, że kobieca piłka nożna w Niderlandach należy do amatorskiej gałęzi związku piłkarskiego KNVB. Podczas gdy męskie kluby reprezentują zawodowy sport. Drużyny kobiet prowadzą od jakiegoś czasu rozmowy z KNVB na temat zmiany statusu kobiecej piłki nożnej. Chcą tak jak mężczyźni stać się częścią „branży zawodowej”. Największą przeszkodą wydaje się jednak brak możliwości sponsorskich i finansowych.
Mimo, że KNVB traktuje z najwyższa powagą żeński futbol, podwyższając nawet czterokrotnie budżet dla kobiecego futbolu, to nadal trudno jest przemienić wizerunek żeńskiego sportu i emocje kibiców. Męskie kluby mają wystarczającą ilość pieniędzy, aby kupować tysiące testów na koronawirusa. Tymczasem, kobiecych klubów nie stać aby wydawać na to dziesiątki tysięcy euro.


Ostatecznie rząd zmienił decyzję o wstrzymaniu rozgrywek. Kontynuowane będą rozgrywki nie tylko przez futbol zawodowy. Podjęto też decyzję, że gracze z pierwszej ligi muszą być regularnie testowani przeciw koronawirusowi. Minister konsultuje z KNVB szczegóły praktyczne.


Gdyby zwdoniczki kobiety były objęte warunkami takimi samymi jak mężczyzni, nie doszłoby do takiej sytuacji. Kobiety powinny być traktowane na równi z meżczyznami – tak jak na to zasługują najlepsze sportsmenki.

Marzenna Donajski/Donajska

(zdjęcie: RTL Nieuws)

Literacka Nagroda Nobla

Literacka Nagroda Nobla została w tym roku przyznana Louise Glück.

Komitet Noblowski chwali jej „bezbłędny poetycki głos, który z surowym pięknem czyni ludzką egzystencję uniwersalną”.

Według rzecznika Komitetu Nobla, Amerykanka była mile zaskoczona, gdy zadzwoniono do niej dziś rano, aby ją poinformować o nagrodzie.

Komisja nazywa 77-letnią Glück jedną z najwybitniejszych poetów współczesnej literatury amerykańskiej. Amerykanka zadebiutowała w 1968 roku „Firstborn”. Zdaniem komitetu jej poezję charakteryzuje dążenie do przejrzystości.

Powracające tematy to życie rodzinne i relacje między rodzicami a rodzeństwem.Zbiór poezji „Averno” (2006) został określony przez Komitet Noblowski jako mistrzowski. Wiersze powracają do greckiego mitu o bogini Persefonie i jej mężu Hadesie, bogu podziemia. „Wizualna interpretacja” – podsumowała komisja.

Glück zdobyła już kilka nagród w Stanach Zjednoczonych, w tym nagrodę Pulitzera za tom „The Wild Iris” i National Book Award za „Faithful and Virtuous Night”.

Zdjęcie: AFP

Marzenna Donajski / Donajska

Cud naturalnych ciąż podczas lockdown

Znacie pary, które w cudowny sposób zaszły w ciążę podczas lockdown? – mając wcześniej z tym kłopoty. Wiele z nich, w każdym razie, nie kryje swej radości z tego powodu w mediach.

Cud czy nie cud, cokolwiek to było – zadziałało. Popularny w Niderlandach piosenkarz Danny Vera w wywiadzie wyznał, że po 4 latach prób i kilku terapiach in vitro, jego żona jest w końcu w ciąży. Dzieląc się opinią, że to dzięki lockdown. Na swoim koncie w Insta napisał: „Czekaliśmy na Ciebie prawie 4 lata, ale w końcu, będziemy mogli Cię powitać tego roku w rodzinie Vera!” Z hszatagiem #Cud #Ciąża

Takich par jest więcej. Felicia (35-letnia mieszkanka również Niderlandów), po czterech latach przeróżnych terapii straciła już nadzieję. Aż tu nagle trzymała w rękach pozytywny wynik testu. Razem z jej chłopakiem krzyczeli, płakali i padali sobie w ramiona. Co jednak znaczy jeden test. Próbwali więc go powtórzyć. I jeszcze raz. Test był prawdziwy.

Nie było medycznego uzasadnienia, dlaczego wcześniej ciąża im się nie udawała. Para była już po 6. zabiegach IUI (sztucznego zapłodnienia nasieniem partnera) i 3. zabiegach IVF („zapłodnienia w próbówce” – laboratoryjnego łączenia komórki jajowej z plemnikiem).

I przyszedł czas lockdown. Praca w domu stała się normą. Zamiast ciągłego ruchu, wśród mnóstwa obowiązków i ludzi – nagle wraz z chłopakiem i laptopami znaleźli się w domu. Zakupili chłodziarkę do wina i robili z nij jak najlepszy użytek. Co środę wieczorem otwierali butelkę i przyjemnie spędzali czas.

Trudno jednak powiedzieć, że to brak stresu spowodował nagłe zajście w ciążę u wielu par. Pojawił się bowiem inny rodzaj zmartwień: o klientów, o kontakty, o niezrealizowane podróże i plany…. Być może jednak lockdown był formą relaksu dla zabieganych ciał.

Również dla lekarzy zauważalne stało się, że więcej par, ze zdiagnozowanymi wcześniej problemami płodności, w czasie lock down w naturalny sposób zaszło w ciążę. Zaczęto się temu bliżej przyglądać.

Leczone są na ogół pary, u których prawdopodobieństwo zajścia w ciążę w ciągu roku jest mniejsze niż 30%. Zdarza się, że pary z list oczekujących na zabiegi zachodzą w naturalny sposób w ciążę. Dokładne zbadanie takiej kwestii, w normalnych warunkach, jest jednak niełatwe. Ponieważ kobiety, które chcą mieć dzieci trudno jest zmotywować do uczestnictwa w tego typu badaniach. Po latach starań chcą mieć dzieci jak najszybciej. Możliwe jest zatem jedynie przejrzenie badań z okresu ostatnich dwóch miesięcy. Gdy terapie z powodu pandemii zostały wstrzymane.

W kilku krajach, takich jak Australia czy Anglia trwają właśnie badania ciążami do których doszło w naturalny sposób podczas wirusowego kryzysu, u par mających wcześniej trudności. Rozmawia się też o podjęciu tego typu badań w Niderlandach.

Frederika Prak, lekarka zajmująca się płodnością w uniwersyteckiej klinice UMC w Utrechcie podsumowuje: „49 par, z którymi pracowaliśmy zaszło spontanicznie w ciążę po przerwaniu leczenia. 23 pary spośród nich miały problemy z płodnością. Inne pary były w trakcie doboru zarodków, gdyż nie chciały przekazywać swojemu potomstwu chorób dziedzicznych. Te pary być może zmieniły punkt postrzegania zjawisk, gdyż nikt w marcu nie wiedział, jak długo potrwa lockdown i kiedy będzie można wznowić leczenie.”

Lekarze są jednak powściągliwi z wyciąganiem konkluzji. Trudno powiedzieć, czy istnieje jakiś związek ze stresem lub jego zmniejszeniem się. Istnieją badania mowiące, że stres jest czynnikiem powodującym trudności w zajściu w ciąże. Istnieją też badania, które temu zaprzeczają.

Wprawdzie trudno wyciągać pośpieszne wnioski, jednak lekarze uświadomili sobie podczas przymusowego okresu zamknięcia, że wiele par leczonych było wcześniej, nie tyle z powodu bezpłodności, lecz zmniejszonej płodności.

Marzenna Donajski / Donajska

Pierwsza w Europie transpłciowa minister i wicepremierka

Rząd belgijski przesyła pośrednio miłą wiadomość osobom transpłciowym w Belgii i poza granicami Belgii. Kieruje swoje stanowisko również do krajów, w których obecnie pracuje się nad degradowaniem praw osób transpłciowych.

Od 1 października Petra de Sutter jest w nowym rządzie Belgii ministrą służby cywilnej i przedsiębiorstw publicznych oraz wicepremierką. Jest też pierwszą w Europie otwarcie trans-kobietą, wybraną na tak wysokie stanowisko. Oczywiście, nie ze względu na swoją transpłciowość, lecz z powodu swoich politycznych kompetencji. O popularności Petry De Sutter świadczy 143377 głosów, które otrzymała w wyborach europejskich w 2019 r. W Parlamencie Europejskim działała w Grupie Zielonych.

Petra De Sutter (ur. 1963 r.) jest profesorką nadzwyczajną ginekologii na Uniwersytecie w Gandawie. Od lat zajmuje się również polityką. Jest także jedną z najbardziej znanych transpłciowych osób w Belgii. Napisała książkę o swoim życiu [Over]leven – we współpracy z dziennikarką Elke Lahousse. Książka wydana została w 2016 r.

Jako polityczka zaangażowana jest w wiele spraw związanych z ochroną zdrowia i środowiska, a także praw osób LGBT+ i praw kobiet.

Bycie osobą trans nie jest czymś, co stawia ją w centrum uwagi – w końcu to tylko jeden aspekt tego, kim jest. Zawsze jednak jest otwarta w kwestii swojej tożsamości. Utożsamia szanowany wzór do naśladowania dla wielu transpłciowych osób w Belgii, i nie tylko. Rząd belgijski Alexandra De Croo – jest koalicją, w której współpracuje siedem partii.

Organizacje trans z zadowoleniem przyjęły informację o nominacji.

Więcej na temat Petry De Sutter na jej stronie: petradesutter.be

Marzenna Donajski / Donajska