Czy nie chodzi o kwalifikacje, a nie o płeć?

Kwalifikacje, jakość – są absolutnie ważne! Poszukaj zatem kobiety, która pasuje do twoich indywidualnych wymagań. Jednakże oprócz kwalifikacji i jakości, ważne są i inne cechy dobrej reprezentacji ludzi. Na przykład twoja tożsamość, to że jesteś kobietą, częściowo tworzy twoje doświadczenia i perspektywę w sprawach społecznych. Aby właściwie przedstawić te doświadczenia, ważne jest, aby tego typu perspektywa i taki głos były obecne i widoczne w polityce.

Ponadto, polityka powinna być odbiciem całego społeczeństwa i mieć wzorcową funkcję. Widoczność kobiet na wysokich, szanowanych stanowiskach przyczynia się do emancypacji kobiet i dziewcząt. Nigdy nie mieliśmy na przykład prezydenta-kobiety, a prawie wszyscy przywódcy to mężczyźni. Widać to choćby w świecie biznesu.

Krótko mówiąc: zarówno dlatego, że polityka musi oferować miejsce dla wszystkich perspektyw, jak i ze względu na jej wzorcową rolę, ważne jest, abyśmy głosowały/głosowali mądrze dla kobiet.

(źródło i inspiracja: Stem op een Vrouw)

Czy głosowanie na kandydatki-kobiety to „dawanie forów” jednej z płci?

Właśnie tak. Można tak powiedzieć. Po długich wiekach, kiedy to fory mieli kandydaci-mężczyźni, najwyższy czas na demokratyczne i sprawiedliwe danie forów kandydatkom-kobietom. Demokracja wiele na tym zyska. Zyska na tym również jakość naszego życia. Ponieważ jak dotąd nie wykorzystujemy olbrzymiego potencjału myślowego części ludzkości. Ten potencjał po prostu marnuje się.

Zaledwie (aż?) 100 lat temu kobiety wywalczyły sobie prawa wyborcze. I dzięki swoim kwalifikacjom i wytrwałej pracy, pojedyncze kandydatki udowodniły, że potrafią być nawet bardzo dobrymi premierkami. Tymczasem obraz reprezentacji płci w rządzie, parlamencie, samorządach lub innych, wysokich stanowiskach pracy – nadal daleki jest od zrównoważenia. I równie daleka w polityce jest szansa skutecznego zadbania o prawa, potrzeby i interesy wszystkich grup społecznych.

Dlatego właśnie czas na, co najmniej równe, pozycjonowanie kandydatur kobiecych. I okazanie im co najmniej równego zaufania jak kandydatom-mężczyznom. Ponieważ, niezależnie od kwalifikacji, nadal „nawykowo”, od dziesięcio- i stuleci, przyznaje się odpowiedzialne stanowiska głównie mężczyznom.

(Marzenna Furmaniuk-Donajska / Donajski)

Wskazówka, jak głosować

Jeśli zagłosujesz preferencyjnie – tj. na kandydatkę która ci odpowiada, ale ma niższą pozycję na liście – dasz szansę większej liczbie kobiet wejść do parlamentu. Kandydatki z dalszymi numerami potrzebują często dodatkowego wsparcia i więcej głosów.

Kandydatki z wyższymi numerami i tak prawdopodobnie otrzymają miejsce w parlamencie, dzięki wyborcom głosującym „automatycznie” na najwyższe miejsca; dzięki promocji ugrupowania które reprezentują i udziałowi w większych imprezach politycznych.

(źródło: Stem op een Vrouw)

Leaving Neverland i wychowanie seksualne

Budowanie sztucznej gorączki wobec tematu nauk wychowania seksualnego dla dzieci jest wyborczym absurdem. Zwłaszcza nazywanie tego seksualizacją dzieci.

Jeśli nikt nie ostrzeże 5-7 letnich dzieci, zawsze znaleźć się może ktoś kto je zseksualizuje, bez a nawet za nieświadomą wolą rodziców i samych dzieci.

Kilka dni temu obejrzeliśmy w Holandii „Leaving Neverland”. Po obejrzeniu tego dokumentu (4,5-godzinnego) świat już nie jest taki sam. Mimo sympatii dla talentów i dla ciężkiej pracy artystycznej Michaela Jacksona, mimo współczucia dla jego osobistych problemów z własną seksualnością, ogarnia przerażenie.

Jak człowiek będący autorytetem wyższym niż własni rodzice, potrafił manipulować małymi dziećmi, zdobywać ich zaufanie, miłość, oddanie, lojalność… Emocjonalny geniusz, artysta…

Marzenna Donajska / Donajski