Jak stajesz się gender?


👩‍🦱👨‍🦱 Hurra, dziewczynka! Hurra, chłopiec!

Ten radosny okrzyk oznacza często coś więcej, niż stwierdzenie płci dziecka: to imię kobiece lub męskie, różowe lub niebieskie zabawki i ubranka (zwyczaj zapoczątkowany w latach 60-tych na Zachodzie), wybór dla dziecka lalek albo samochodzików, zachęcanie do polubienia określonych kolorów, używanie słów i tonu – który przekazuje dzieciom oczekiwania. Generalnie rodzisz się z jądrami, lub jajnikami; chromosomem X, lub Y. Ale co jeśli nie pasujesz do tych wzorców? I czy płciowe cechy mają wyznaczać też twoją gender?


👩‍🦱👨‍🦱 Jak stajesz się gender?

Wychowanie – przez rodziców, szkołę, religie, mity, media, społeczność – gra istotną rolę w tym kim się stajesz. Bajki i zabawki uczą oczekiwań i reguł dorosłego świata: czy będziesz jeździć samochodem czy przygotowywać posiłki dla rodziny? Ścieżki edukacji biegną często oddzielnymi torami, z rytuałami i świętami potwierdzającymi męskość, lub kobiecość. Otoczenie pełne jest modelowych ról: superbohaterów i księżniczek. I wskazówek: jak żyć jako idealna kobieta, mężczyzna, jak tworzyć modelowy związek? Twoje zachowanie tworzy kontekst z normami gender. Jak wyglądasz, chodzisz, stoisz, mówisz, śmiejesz się, rozglądasz się? Czy jesteś silny czy opiekuńczy? Czy zachowujesz się w kobiecy czy męski sposób, w żaden z nich, w obydwa, lub w każdy po części? Jasne wzorce oczekiwań związane z normami płciowymi mogą ułatwić kontakt społeczny między ludźmi. Co jednak, jeśli nie pasujesz do tych szufladek? Może masz własną ideę swojego wzoru?


👩‍🦱👨‍🦱 Podzielone światy

Zasady, które społeczeństwo wyobraziło sobie dla ciebie, decydują o tym, czy krzesło, wszystkie pomieszczenia w twoim domu, sala modlitwy, ulica, basen, sauna, zajęcia jogi, lub publiczna toaleta są dostępne dla ciebie. Czy pójdziesz do szkoły dla chłopców, dla dziewcząt czy koedukacyjnej? Czy otrzymasz zaproszenie na wieczór kawalerski, lub panieński? Zależnie od twojej społecznej pozycji, bogactwa i wiedzy – gender decyduje, gdzie masz prawo być. Jakie miejsca, w jakim towarzystwie i jakim stroju możesz odwiedzać. O przestrzeni którą zajmiesz, lub będzie ci dana. O tym, jaką masz swobodę poruszania się i samorealizacji. O miejscu dla ciebie w twoim własnym języku, lub paszporcie. Dostępna ci przestrzeń jest następstwem tego, jaka jest twoja pozycja w świecie. Co myślisz o takiej separacji światów? Chcesz, czy musisz dokonywać wyborów?


👩‍🦱👨‍🦱 Trzy pytania

Wyobraź sobie, że odpowiadasz na 3 pytania: „Kim jesteś z urodzenia?” „Kim się czujesz?” „Jak wyrażasz siebie?” – czyli pytania o płeć fizyczną, tożsamość płciową i ekspresję własnej osoby. Przy każdej odpowiedzi masz do wyboru opcje: ‘Kobieta’; ‘Mężczyzna’; ‘Bez płci’ (Gender-free). Możesz też zaznaczyć przestrzeń pomiędzy tymi opcjami. Co wybierzesz jako kobieta nosząca stroje ‘męskie’ i ‘kobiece’, i wyrażająca swoją tożsamość w miejscu pracy, w tradycyjnym rozumieniu po ‘męsku’?   


👩‍🦱👨‍🦱 Zabawa w gender?

Czy jesteśmy wolni od konwencji? Nawet osoby o idealnie binarnej płci, tj. osoby ‘cis gender’: biologicznie perfekcyjne kobiety i mężczyźni, przybierają pozy do fotografii, aby wyglądać bardziej kobieco, lub bardziej męsko.

Co by było, gdyby umożliwiać dzieciom wolność wyboru zabawek i zrównoważony rozwój (gender-free), bez poczucia, że muszą pasować do określonej normy? Co by się stało, gdybyśmy podjęli zabawę z konwencjami? Odwracali normy, mieszali je, uwalniali i przekraczali? Jak w teatrze, który jest idealną do tego platformą. Gdzie męskie, kobiece, lub inne cechy przesadnie wydobywa się na światło. Jak mężczyźni w japońskim teatrze Kabuki, grający kobiece role. Wcielanie się w inną tożsamość może być zabawne, może też przynosić dramaturgiczny suspens. To również droga do ujawniania z przymrużeniem oka porozumień co do tego, co rzekomo jest odpowiednie dla danej płci.

Może jesteś płynna/-y pod względem płci? Gdy zamieniasz w codziennym życiu to, co męskie i co kobiece; czasami na bardziej męskie, czasami na bardziej kobiece. Gwiazdy takie jak Ruby Rose, Miley Cyrus nie czują, że pasują do konkretnej, tradycyjnej gender. A ty? Jak siebie widzisz?

Marzenna Donajski / Donajska


PS. Chciałoby się zawołać „What a Genderful World”! 🌈 I taki właśnie tytuł ma fantastyczna wystawa w Muzeum Tropen (Tropenmuseum) w Amsterdamie. Jeśli ktoś akurat jest w Holandii – to bardzo polecam. Stamtąd właśnie czerpałam inspiracje.

Spódnice w męskich uniformach

Czy spodnie i koszula są obowiązkowo męską odzieżą? A spódnice obowiązkowo kobiecą? Nie wszędzie.

Tradycyjne, odświętne szorty noszone od wieków przez Dunki w Grenlandii, z cholewkami wysokich butów ponad kolano, odsłaniają część uda.

W olbrzymiej części świata zwyczajne jest noszenie przez mężczyzn spódnic, sukienek, sarongów – w Indonezji, Szkocji, Samoa.

Na Wyspach Fidżi spódnica jest częścią męskiego munduru policyjnego. W Grecji – galowego munduru ewzonów.

Problemem jest to, że do pojęć ‘kobiece’ i męskie’ przypisanych jest tak wiele norm i wartości. Dość szokujące i degradujące w naszej zachodniej kulturze byłoby, gdyby rapper, lub bankier pokazywał się w spódnicy. Ukazuje to różnice pomiędzy koncepcjami tego co ‘kobiece ‘ i ‘męskie’ w zależności od kultury, czasu i kręgu religijnego.

Wielu artystów, celebrytów, projektantów mody – jak Jean Paul Gaultier swoją kolekcją „I Bóg stworzył człowieka” – rzuca obecnie wyzwania tym konwencjom.

W Muzeum Tropen (het Tropenmuseum) w Amsterdamie trwa właśnie wystawa „What a Genderful World”. Na pewno warto ją zobaczyć, jeśli jest się akurat w Niderlandach.

Marzenna Donajski / Donajska

Trzecia płeć: hidżra, muxe i ludzie podwójnego ducha

W wielu regionach świata, trzecia płeć nie jest niczym nadzwyczajnym. I tak już jest od wieków.

W południowo-wschodniej Azji, hidżra to tradycyjnie trzecia gender. Interpłciowe osoby, biologiczni mężczyźni, którzy nie są całkowicie, ani mężczyznami, ani kobietami. Często pełnili godne, duchowe role. W Nepalu, Pakistanie, Indiach, Bangladeszu otrzymują oddzielne oznakowanie w paszporcie.

Wśród meksykańskich Zapoteków, trzecia gender to muxe. Cenieni na wsi, choć w mieście nastawienie do nich jest raczej negatywne z powodu wpływu katolickich idei tego, czym powinna być kobieta i mężczyzna.

Wśród rdzennych Amerykanów, ludzie z niebinarną tożsamością (czyli ani kobiecą, ani męską) zyskiwali również szacunek i duchowy status. Znany jest ich cenny wkład w historyczne i obecne społeczeństwa.

Począwszy od lat 90-tych, termin: ‘podwójnego ducha’ włącza i zestawia razem wszystkie, odmienne od kobiecej i męskiej, tożsamości.

Marzenna Donajski / Donajska

LGBT+ w Świecie Zwierząt

„Istnienie zwierząt LGBT+ to bardzo ważna rola w obrębie każdego gatunku. Dzieje się tak, aby zapewnionych zostało wiele niezbędnych warunków trwania i przedłużania gatunków. Nie jest to żadna ideologia, lecz naturalne prawo.”

Słowa pani doktor Doroty Sumińskiej w dzisiejszej audycji radiowej pt. „LGBT+  świata zwierząt” (z cyklu „Wierzę w Zwierzę”, TOF FM, 13 czerwca) – tak mnie zachwyciły, że starałam się je tutaj zanotować:

Rodzimy się z różnymi cechami. Mamy niebieskie lub brązowe oczy, różne długości i kształy nosa czy uszu. Czy niebieskie oczy to ideologia? Nie jest to żadna ideologia. To naturalne cechy.

LGBT+  stanowią na ogół  5-10% każdej populacji –  biorąc pod uwagę kręgowce, do których należy człowiek. Jednym z ważnych celów istnienia LGBT+  jest skuteczne odchowanie potomstwa. Pomagają w tym pary jednopłciowe, na przykład poprzez adoptowanie sierot. Opiekują się potomstwem wraz z biologicznymi rodzicami i w razie śmierci prawdziwych rodziców są gwarantem, że dzieci zostaną wychowane. Możemy takie zjawiska obserwować wśród naszych rodzimych gęsi. Jednak przywołać można wiele przykładów wśród bardzo wielu gatunków.

Inne piękne ptaki – żołny – w okresie młodzieńczym żyją w parach homoseksualnych. Aby między innymi nauczyć się bliskości i funkcjonowania w związkach, zanim wejdą w dorosłość i związki heteroseksualne.

W świecie ryb, ciekawym przykładem jest amfibrion błazenek. Zależnie od potrzeb może zmienić płeć. I nie ma w tym ideologii. Tak jest.

Istnieją gatunki, które rozmnażają się partenogenetycznie – czyli bez plemników. Rodzą się wówczas same samiczki, bardzo do siebie podobne. Nie można tego nazwać ideologią.

Gdy widzimy w ZOO dwa osły samce, mające się ku sobie i zamierzające uprawiać seks, nie powinniśmy okazywać zgorszenia. Nie jest to nic gorszącego. To czynność fizjologiczna należna każdemu gatunkowi.  

Nie ma nic dziwnego w tym, że pewien procent zwierząt wchodzi zawsze w układy jednopłciowe. Każdy gatunek szuka metody przetrwania. Gatunek ludzki jest jedynym, któremu to przeszkadza. Zwłaszcza w naszym kręgu kulturowym. W kręgach innych kultur akceptuje się istnienie ‘trzeciej płci’.

Jednak zwierzęta – pawiany czy gęsiory – łączą się w związki jednopłciowe nie tylko po to, aby uprawiać seks. One kochają się nawzajem, lubią i szanują. Bierzmy przykład ze zwierząt, jak trwać w związkach w miłości.

Nierzadko okazuje się, że związki jednopłciowe bywają trwalsze . Uczmy się szacunku, miłości i czułości od zwierząt. Człowiek, niestety, jest gatunkiem, u którego w miarę upływu czasu pierwsze zauroczenie i uczucia chłodnieją.

Warto obserwować papugi – te żyjące na wolności – lub nasze rodzime kruki. Wrony i krukowate są monogamiczne i przez całe życie potrafią trwać w jednym związku. Gdy tracą partnerkę/partnera – pozostają z reguły samotne do końca życia.

Pary papug i krukowatych są ze sobą zawsze w stałym kontakcie – werbalnym i nie tylko. Nawet jak lecą, to ze sobą gadają. Szkoda, że nie można nauczyć się ich języka i zrozumieć co do siebie mówią. Okazują sobie wzajemną czułość, zainteresowanie, zaglądają sobie w oczy, skubią piórka. Cały czas przekazują drugiej stronie miłe informacje. Wśród par ludzkich, wielokrotnie brakuje tego, gdy mają już długi staż wspólnego pożycia.

Polecam ksiażkę z 1929 r. profesora antropologii, Bronisława Malinowskiego „Życie seksualne dzikich” w Północno-Zachodniej Melanezji. Dowiemy się z tej książki, że niewielkie mamy pojęcie o życiu w związkach i wychowywaniu dzieci w naszej kulturze.

Spisała to, co się udało zapamiętać : Marzenna Donajski / Donajska

Premiera filmu animowanego „Out” na Disney+ pierwszego z głównym bohaterem gejem

Codzienne życie Grega, głównego bohatera filmu wypełnione jest miłością, rodziną, zabawami z psem… a mimo to ma skrywaną tajemnicę…

Cztery dni temu odbyła się premiera pierwszego filmu na Disney+ z wiodącą rolą głównego bohatera geja. Film „Out” to podróż ku akceptacji i zamieszkania razem ze swoim chłopakiem.

Kadr z filmu: Disney/Pixar

Greg nerwowo ćwiczy przed swoim psem, w jaki sposób zamierza powiedzieć rodzicom, że jest gejem. „Wystarczy spojrzeć im w oczy i powiedzieć: „Mamo, tato, jestem – to mój chłopak, Manuel” – mówi, trzymając w ramce zdjęcie ze swoim chłopakiem Manuelem.

Przed weekendem, 22 maja, na Disney Plus odbyła się premiera nowego, animowanego filmu krótkometrażowego pt. „Out” zrealizowanego przez Pixar Animation Studios. Po raz pierwszy, historia opowiadana jest z punktu widzenia narratora LGBTQ, homoseksualnego Grega.

Greg, zamierza zamieszkać z Manuelem. Ale jego rodzice nie wiedzą jeszcze, że jest gejem. Gdy rodzice niespodziewanie przychodzą, aby pomóc mu w przeprowadzce, najpierw próbuje ukryć swój związek. Obawia się, że nie zostanie zaakceptowany. I wtedy otrzymuje pomoc od swojego psa, Jima. Następuje komedia omyłek. W magicznym cyklu wydarzeń jak w „Freaky Friday” (Zakręconym Piątku) lub „Kudłatym psie” (1959) – Greg i Jim tymczasowo zmieniają ciała. Robiąc to, Greg dowiaduje się, jak ważne jest bycie wiernym sobie. I w końcu uświadamia sobie, że tak naprawdę nie ma powodu, aby cokolwiek ukrywać.

„Out” reprezentuje to, co najlepsze w spuściźnie Disneya i Pixara. Ukazuje, że są miejscem dla porywających opowieści o odnajdywaniu własnej siły w obliczu wyzwań życiowych” – powiedział Jeremy Blacklow, dyrektor Entertainment Media w GLAAD. „Out” na Disney+ stanowi ogromny krok naprzód dla The Walt Disney Company, która stała się gościnnym domem dla opowieści o wszystkich kochających się parach i rodzinach, w tym LGBTQ.

Program SparkShorts firmy Pixar wyróżnia się projektami wielkiej pasji. „Out” napisał i wyreżyserował Steven Clay Hunter – animator „Gdzie jest Nemo” oraz „WALL-E”. A wyprodukował go Max Sachar – który wcześniej pracował przy „Coco” i „Toy Story 3”. Film „Out” trwa dziewięć minut.

Jest jednym z siedmiu filmów z programu SparkShorts firmy Pixar. Celem programu jest „odkrywanie nowych narratorów, nowych technik opowiadania historii i eksperymentowanie z nowymi procesami produkcyjnymi” – powiedział Jim Morris, prezes Pixar na stronie internetowej studia.

(poniżej dalszy ciąg tekstu)

Chociaż „Out” to pierwszy film Pixar z wiodącą narracją LGBTQ, to sam Greg nie jest ich pierwszą postacią LGBTQ. W marcu aktorka Lena Waithe wypowiedziała opinię Officer Spector, drugoplanowej postaci, identyfikowanej jako lesbijka, w filmie animowanym „Onward”. W rezultacie film został zakazany w niektórych krajach Bliskiego Wschodu.

W zeszłorocznym „Toy Story 4” widzowie zobaczyli w tle akcji, jak dwie matki odbierają córkę z przedszkola i opiekują się nią.

Donald Glover, grający Lando Calrissiana w filmie „Solo”, z serii „Gwiezdne wojny” powiedział w wywiadzie dla HuffPost, że przywódca ruchu oporu był panseksualny, choć nie było to zgodne z oryginalną fabułą. W filmie Marvel „Avengers: Endgame” z 2019 r. na krótko pojawiła się postać geja.

W remake’u „Piękna i Bestia” LeFou, z 2017 r, pomocnik Gastona grany przez Josha Gada, został również przedstawiony jako gej.

W grudniu 2019, krótki pocałunek dwóch kobiet został usunięty przez Disneya z pokazów „Star Wars: The Rise of Skywalker” w Singapurze. Prawdopodobnie dlatego, aby zachować pozycję filmu w rankingu PG-13 w tym kraju.

„W ciągu ostatnich kilku lat postacie i historie LGBT+ dołączyły do przestrzeni familijnej rozrywki. Z pewnymi kontrowersjami, ale z dużą akceptacją rodzin i dzieci LGBT+, które pragną być reprezentowane” – powiedział w niedzielę Jeremy Blacklow, dyrektor ds. mediów rozrywkowych w Glaad. „Koncentrując się na młodym geju,„Out” właśnie podniósł poprzeczkę włączając się w programy dla dzieci i rodzin”.

Kimberly A. Taylor, profesor marketingu i logistyki na Florida International University w Miami, powiedziała, że ​​według Disney i Pixar „reprezentacja ma znaczenie” na dużym i małym ekranie – napisał The New York Times.

„Zobaczyć siebie, swoją społeczność na ekranie pomaga poczuć się docenionym i potwierdzonym oraz daje szersze poczucie własnych możliwości” – powiedziała prof. Kimberly A. Taylor – „A ze strony Disney-Pixar to także po prostu dobry biznes. Oczywiście zdają sobie sprawę, że grupa ich potencjalnych odbiorców to społeczności LGBT+, podobnie jak ludzie wszystkich ras, grup etnicznych, religii itd.”

Disney Plus, to nowa platforma streamingowa poświęcona m.in. filmom i programom Disneya i Pixara.

Marzenna Donajski Donajska

Brak równości małżeńskiej wyklucza szczególnie w czasach pandemii

Brak odpowiednich regulacji prawnych dotyczących związków partnerskich i małżeństw jednopłciowych prowadzi dowiększej obecnie dyskryminacji. Chodzi o sytuacje na granicy oraz w szpitalach.

W ramach przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Polsce wprowadzone zostały obostrzenia na granicach i zakaz wjazdu do kraju cudzoziemcom oraz cudzoziemkom – od niedzieli 15 marca, przez co najmniej 10 dni. Zakaz dotyczy również małżeństw jednopłciowych oraz osób pozostających w związkach partnerskich, chociaż nie dotyczy rodzin z rodzicami heteroseksualnymi.

Krytyka polityczna przytacza przykład Polki wracającej z Hiszpanii, która nie może wjechać do kraju ze swoją żoną Hiszpanką i dziećmi. Przepisy zabraniają m.in. wydania dzieciom polskich dokumentów ze względu na fakt posiadania przez nie dwóch matek w akcie urodzenia.

Na marginesie mówiąc, dziwię się emigrantkom i emigrantom, którzy w czasach pandemii, finansowej zapaści polskich służb medycznych, czekania po parę dni na leki z polskich aptek, wydłużonego do 30 godzin czasu oczkiwania na granicy (wg. informacji Straży Granicznej), chcą wracać do kraju. Są jednak takie desperatki i desperaci. I wówczas polskie prawo, a właściwie brak odpowiedniego prawa, powoduje, że stają przed ścianą. Mała radość z woli i nadziei powrotu rodaków. A przynajmniej, nie dla wszystkich.

Przedstawiciele społeczności LGBT+ napotykają również bariery, gdy próbują uzyskać dostęp do wiedzy o stanie zdrowia partnera lub partnerki. Informacje nie są też na ogół udzielane osobom z heteroseksualnego, niesformalizowanego związku.

Nie znamy prywatnych poglądów pracowników medycznych, ale w ramach ograniczania kontaktów, ścisłego przestrzegania przepisów, mogą postępować w ten upokażający i wykluczający wiele par sposób. Najbliższa osoba chorego może zostać potraktowana jako ktoś zupełnie obcy.

Europosłanka Sylwia Spurek zaapelowała do ministra zdrowia o wprowadzenie zmian w rozporządzeniu dotyczącym pandemii, domagając się umożliwienia wjazdu do Polski każdej rodzinie, również tej złożonej z osób nieheteronormatywnych. Europosłanka powołała się na art. 32 Konstytucji RP mówiący, że ustawa zasadnicza gwarantuje równość wobec prawa wszystkim obywatelom bez wyjątku.

Przypomniała też, że przepisy nie definiują małżeństwa jako związku wyłącznie mężczyzny i kobiety. „Artykuł 18 Konstytucji RP, do którego niektórzy tak chętnie się odwołują przy takich okazjach, określa gwarancję szczególnej ochrony dla małżeństw heteroseksualnych”

Marzenna Donajska / Donajski